Rodzice Sebastiana M. wybuchli śmiechem po słowach prokuratora
Emocje na sali sądowej podczas procesu Sebastiana M. Gdy prok. Aleksander Duda stwierdził, że ślad znaleziony 200 metrów przed miejscem wypadku mógł należeć do innego auta, rodzice oskarżonego wybuchli śmiechem. Nerwowo zareagowali na to bliscy zmarłych w wypadku. - Trochę powagi - stanowczo rzucił w ich kierunku ojciec jednej z ofiar.
19 stycznia 2026 roku odbyła się kolejna rozprawa Sebastiana M., w której uczestniczyła też nasza redakcja. Przed Sądem Rejonowym w Piotrkowie Trybunalskim zeznawali policjanci, którzy opracowali szkic przebiegu zdarzenia. To główny dowód w sprawie wypadku, do którego doszło we wrześniu 2023 roku na autostradzie A1 w okolicach Piotrkowa Trybunalskiego.
Sebastian M. oskarżony jest o spowodowanie wypadku, w którym zginęła trzyosobowa rodzina. Kierujący BMW mężczyzna miał według śledczych poruszać się z prędkością 315 km/h i uderzył w osobową Kię, co doprowadziło do pożaru auta.
Obrończyni M. - mec. Katarzyna Hebda - próbuje podważyć dowody zgromadzone przez śledczych, w tym przygotowany przez policjantów szkic wypadku. Według pełnomocniczki oskarżonego, ślady naniesione na szkic nie są zgodne z dokumentacją zdjęciową. Wątpliwości prawniczki wzbudza m.in. ślad, który znaleziono 200 metrów przed miejscem wypadku.
Prokurator Aleksander Duda odpowiedział na wątpliwości pełnomocniczki Sebastiana M.
Ślady naniesione na szkic niekoniecznie muszą być powiązane ze sprawą. Policjanci nie są od tego, aby analizować takie przypadki. Równie dobrze, ktoś mógł zgubić ten element karoserii wcześniej. Nawet pojazd niezwiązany z wypadkiem - powiedział prok. Duda.
Słowa prokuratora wywołały uśmiech na twarzy mec. Hebdy i śmiech ze strony rodziny Sebastiana M. Na te reakcje zareagowali bliscy ofiar wypadku.
Trochę powagi - rzucił w kierunku rodziców oskarżonego zdenerwowany ojciec jednej ze zmarłych osób. Reakcja rodziny M. wywołała też łzy matki jednej z ofiar.
Sytuacja spotkała się z reakcją sędzi Renaty Folkman. Prowadząca rozprawę natychmiast zagroziła, że podobne reakcje mogą spotkać się z surowymi konsekwencjami. Sędzia Folkman wskazała, że następnym razem może zdecydować się na wyproszenie rodzin z sali rozpraw.
Proces Sebastiana M. dotyczy tragicznego wypadku, który miał miejsce na autostradzie A1 we wrześniu 2023 roku. Sebastian M. jest oskarżony o spowodowanie śmierci trzyosobowej rodziny. Grozi mu 8 lat więzienia.
Proces ruszył we wrześniu 2025 r. po ekstradycji oskarżonego ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Przypomnijmy, że M. po wypadku uciekł z kraju.
Marcin Lewicki, dziennikarz o2.pl