"Serce mam za nim". Dlaczego Teresa D. pomogła Jaworkowi?
Po zbrodni w Borowcach ślad po Jacku Jaworku zaginął. Dopiero po kilku latach na jaw wyszło, że mężczyzna ukrywał się u swojej ciotki. "Serce mam za nim" - tak, według "Faktu", miała powiedzieć podczas przesłuchań 75-letnia Teresa D. Kobieta przyjmowała gości, gdy Jaworek ukrywał się za ścianą.
Źródło zdjęć: © Agencja Wyborcza.pl, Facebook | Grzegorz Celejewski