Śmierć 17-latka na Bulwarach Wiślanych. Prokuratura podjęła decyzję

Prokuratura zdecydowała o umorzeniu postępowania wobec dwóch młodych mężczyzn zatrzymanych po śmierci 17-letniego Rafała, ugodzonego nożem na Bulwarach Wiślanych. Przed sądem rodzinnym stanie Gabriela, którą uznano za sprawczynię ciosu nożem.

17-letni Rafał zginął we wrześniu 2024 roku 17-letni Rafał zginął we wrześniu 2024 roku
Źródło zdjęć: © Google Maps
Malwina Witkowska

Najważniejsze informacje

  • Śledztwo dotyczące dwóch młodych mężczyzn zostało umorzone.
  • Gabriela, która miała ranić Rafała, stanie przed sądem dla nieletnich.
  • Brak dowodów uniemożliwił przypisanie winy podejrzanym.

Tragiczne wydarzenia miały miejsce 27 września ubiegłego roku na Bulwarach Wiślanych w Warszawie. 17-letni Rafał został ugodzony nożem w rejonie stacji metra Centrum Nauki Kopernik. Mimo szybkiej pomocy, zmarł trzy dni później w szpitalu. W związku z tym zdarzeniem zatrzymano trzy osoby: 15-letnią Gabrielę oraz dwóch 19-latków, Dominika i Adriana.

Prokuratura Okręgowa w Warszawie zdecydowała o umorzeniu śledztwa wobec Dominika i Adriana. Jak informuje TVN24, obaj byli podejrzani o utrudnianie postępowania karnego, ale brak dowodów uniemożliwił przypisanie im winy. Gabriela, która miała ranić Rafała, odpowie przed sądem dla nieletnich.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Tragedia na pokazach lotniczych w RPA. Nagranie świadka katastrofy

Brak dowodów ws. śmierci Rafała

Śledczy napotkali wiele trudności w ustaleniu przebiegu wydarzeń. Brakowało bezstronnych dowodów, takich jak nagrania z monitoringu, które mogłyby jednoznacznie potwierdzić wersję wydarzeń. Jak donosi TVN24, zeznania świadków były niespójne i chaotyczne, co dodatkowo utrudniało dochodzenie.

Decyzja o umorzeniu śledztwa wywołała kontrowersje. Prokuratura tłumaczy, że brak dowodów uniemożliwił przypisanie winy podejrzanym. Śledczy podkreślają, że nie można było jednoznacznie ustalić, kto był odpowiedzialny za ugodzenie Rafała.

Gabriela, jako nieletnia, będzie odpowiadać przed sądem rodzinnym. Jej sprawa zostanie rozpatrzona na podstawie przepisów dotyczących nieletnich.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Zabił 61-latka kamieniem, bo "zobaczył w nim demona". Jest prawomocny wyrok
Zabił 61-latka kamieniem, bo "zobaczył w nim demona". Jest prawomocny wyrok
37-latek zaatakował syna. "Chłopak uderzył  głową w ścianę"
37-latek zaatakował syna. "Chłopak uderzył głową w ścianę"
Miał wschodni akcent. Szukają tego mężczyzny. Dramat we Wrocławiu
Miał wschodni akcent. Szukają tego mężczyzny. Dramat we Wrocławiu
Zarzuty za intymne propozycje w sieci. Chciał spotkać się z "nastolatką"
Zarzuty za intymne propozycje w sieci. Chciał spotkać się z "nastolatką"
17-latek nagrał zabójstwo. Tak się tłumaczył. "Część życia"
17-latek nagrał zabójstwo. Tak się tłumaczył. "Część życia"
Tajemniczy wpis po śmierci Epsteina. Podał szybciej niż media
Tajemniczy wpis po śmierci Epsteina. Podał szybciej niż media
Przekazał dwie czarne torby. Wszystko obserwowali policjanci
Przekazał dwie czarne torby. Wszystko obserwowali policjanci
17-latek nagrał, jak zabił ojczyma i babcię. Syn ofiary zabrał głos
17-latek nagrał, jak zabił ojczyma i babcię. Syn ofiary zabrał głos
Bartosz G. skierowany do szpitala psychiatrycznego. "Jest w złej kondycji"
Bartosz G. skierowany do szpitala psychiatrycznego. "Jest w złej kondycji"
Tragedia na moście. Makabryczne odkrycie w biały dzień
Tragedia na moście. Makabryczne odkrycie w biały dzień
Zbrodnia w Kadłubie. Filmy i zdjęcia krążą w sieci. Ostry apel policji
Zbrodnia w Kadłubie. Filmy i zdjęcia krążą w sieci. Ostry apel policji
Podwójne zabójstwo w Sadach. "Nie mieszkali tam na stałe"
Podwójne zabójstwo w Sadach. "Nie mieszkali tam na stałe"