Śmierć strażaka w Białym Dunajcu. Rodzina walczy o sprawiedliwość

Malwina Witkowska
Mija 7 miesięcy od śmierci 25-letniego Pawła

Śmierć Pawła Ziętkowicza, młodego strażaka z Białego Dunajca, wciąż owiana jest tajemnicą. Jak informuje "Tygodnik Podhalański", mimo dostępnych dowodów, do tej pory nikt nie został pociągnięty do odpowiedzialności za brutalne pobicie. Rodzina i bliscy wciąż czekają na sprawiedliwość.

Tragedia, która wydarzyła się w remizie w Białym Dunajcu, wstrząsnęła lokalną społecznością. Paweł Ziętkowicz, 25-letni strażak, zmarł po brutalnym pobiciu podczas imprezy zakrapianej alkoholem. Mimo upływu ponad pół roku, sprawcy nie zostali pociągnięci do odpowiedzialności. Rodzina zmarłego nie ustaje w walce o sprawiedliwość.

Prokuratura w Zakopanem prowadzi śledztwo, które trwa już ponad pół roku. Śledczy badają, czy pobicie było bezpośrednią przyczyną śmierci Pawła. Jak donosi "Tygodnik Podhalański", rodzina zmarłego nie zgadza się z opinią, że przyczyną zgonu mógł być upadek na kamień. Matka Pawła, Anna Ziętkowicz, podkreśla, że obrażenia syna nie mogły powstać w wyniku takiego upadku.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Świat bez nich byłby smutny". Polacy mówią o kobietach

Dowód z remizy. Upubliczniono nagranie

"Tygodnik Podhalański" dotarł do nagrania, na którym widać, jak Paweł jest uderzany w głowę i inne części ciała podczas pobytu w remizie. Choć po chwili podnosi się, porusza się chwiejnym krokiem. Na filmie widać również, jak jedna z osób obecnych na imprezie próbuje powstrzymać napastnika.

Mimo to do tej pory nikt nie usłyszał zarzutów. Rodzina zmarłego wynajęła adwokata, który reprezentuje ich interesy. Anna Ziętkowicz, matka Pawła, nie potrafi zrozumieć, dlaczego śledztwo trwa tak długo i dlaczego nikt nie poniósł odpowiedzialności za śmierć jej syna.

Prokuratura powinna się zająć również zacieraniem śladów, które miało miejsce w remizie. Krew po pobiciu była ścierana. Jak w ogóle mogą funkcjonować strażacy, którzy zezwalali na takie alkoholowe imprezy w swojej siedzibie? Cały czas czekam na sprawiedliwość, ale coraz mniej w nią wierzę - mówi Anna Ziętkowicz w rozmowie z "Tygodnikiem Podhalańskim".

Prokuratura zapewnia, że wszystkie okoliczności zdarzenia są znane i zostaną dokładnie ocenione po zakończeniu czynności procesowych. Jednocześnie wskazuje, że na obecnym etapie śledztwa nie jest możliwe udzielenie szczegółowych informacji. Rodzina Pawła wciąż oczekuje na sprawiedliwość i pełne wyjaśnienie wszystkich okoliczności tej tragicznej śmierci.

Wybrane dla Ciebie
Igor Komarow zamordowany na Bali. Ruch Ukrainy
Igor Komarow zamordowany na Bali. Ruch Ukrainy
Ciało policjanta znalezione w Goszczu. Tragedia na Dolnym Śląsku
Ciało policjanta znalezione w Goszczu. Tragedia na Dolnym Śląsku
Bulwersujące sceny w McDonald's. Pokazali ujęcia z monitoringu
Bulwersujące sceny w McDonald's. Pokazali ujęcia z monitoringu
Pięć nastolatek z zarzutami. Skandal. Dziewczęta w tarapatach
Pięć nastolatek z zarzutami. Skandal. Dziewczęta w tarapatach
Zaginięcie Polaka w Wielkiej Brytanii. Po latach odnaleziono ciało
Zaginięcie Polaka w Wielkiej Brytanii. Po latach odnaleziono ciało
Przerwała milczenie. Była partnerka Epsteina ujawnia, jak ją traktował
Przerwała milczenie. Była partnerka Epsteina ujawnia, jak ją traktował
Straszna śmierć na Bali. Opłakuje Ukraińca. "Pisałam do niego"
Straszna śmierć na Bali. Opłakuje Ukraińca. "Pisałam do niego"
Tragiczny finał bójki w Łapach. Sprawca usłyszał prawomocny wyrok
Tragiczny finał bójki w Łapach. Sprawca usłyszał prawomocny wyrok
Borowa: dwa martwe noworodki. Są nowe ustalenia
Borowa: dwa martwe noworodki. Są nowe ustalenia
Umierające niemowlę. Wezwała policję. Nagle ojciec sięgnął po nóż
Umierające niemowlę. Wezwała policję. Nagle ojciec sięgnął po nóż
Ojciec Mai z Mławy walczy z hejtem. Pojawił się w prokuraturze
Ojciec Mai z Mławy walczy z hejtem. Pojawił się w prokuraturze
Ukrainiec zniknął na Bali. Makabryczne odkrycie. Spojrzeli na tatuaże
Ukrainiec zniknął na Bali. Makabryczne odkrycie. Spojrzeli na tatuaże