Śmiertelny atak psa. Wstrząsające ustalenia. Były takie sygnały
Pod koniec 2025 roku w Krośnie Odrzańskim doszło do tragicznego w skutkach pogryzienia przez psa. Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze przekazała nowe ustalenia w sprawie tego zdarzenia.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze Ewa Antonowicz poinformowała, że "właściciel psa ma postawiony zarzut nieumyślnego spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu".
Ten zarzut postawiono jeszcze przed śmiercią pokrzywdzonego. Czekamy nadal na opinię biegłego. Po niej możliwa będzie ewentualna modyfikacja zarzutu - zaznaczyła, cytowana przez "Gazetę Lubuską".
Na właściciela psa nałożono dozór oraz zakaz opuszczania kraju. Obecnie grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności.
Zaatakował już wcześniej
Prokuratura potwierdziła, że pies już wcześniej był agresywny, co pokrywa się z sygnałami od mieszkańców Krosna Odrzańskiego. Śledczy zabezpieczyli dokumentację związaną z poprzednim atakiem czworonoga.
Wszystkie okoliczności będą jeszcze analizowane również w kontekście poprzednich zdarzeń - poinformowała Ewa Antonowicz.
Do śmiertelnego ataku psa doszło 30 grudnia 2025 roku na jednej z posesji w Krośnie Odrzańskim. W piwnicy budynku siedmioletni pies rasy amstaff zaatakował 54-letniego mężczyznę, który przebywał tam ze znajomym.
Poszkodowany doznał bardzo poważnych obrażeń, głównie w okolicach głowy. Został przetransportowany do szpitala, jednak mimo udzielonej pomocy zmarł następnego dnia.