Strzały na łódzkim Widzewie. Sceny rodem z filmów akcji

Marcin Lewicki
Akcja policji na łódzkim Widzewie. Świadkowie słyszeli strzały

Szokujące sceny na jednej z łódzkich myjni samochodowych. Z kilku furgonetek wybiegli mężczyźni w kominiarkach, a chwilę później padły strzały. Do zdarzenia doszło we wtorek (15 lutego), w biały dzień. Okazało się, że zdarzenie to akcja antyterrorystów.

We wtorkowe (15 lutego) popołudnie z jeepa i ciemnych samochodów terenowych wybiegło kilku mężczyzn w kominiarkach. Te szokujące sceny rozegrały się w biały dzień, ok. godz. 15:00 na jednej z myjni samochodowych na łódzkim Widzewie.

Mężczyźni zaczęli krzyczeć i wydawać komendy. Jak się okazało, byli to antyterroryści, którzy dokonali zatrzymania dwóch osób. Jeden z poszukiwanych uciekał, ale szybko został obezwładniony przez funkcjonariuszy. Drugi został zatrzymany zaraz przy myjni.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Łódź: Groźny przestępca w rękach policji

Gdy potencjalni przestępcy zostali skuci w kajdanki, z jednej z furgonetek wybiegł pies policyjny. Zatrzymali zostali z kolei przewiezeni radiowozem do łódzkiej komendy.

Świadkowie zdarzenia byli zszokowani. W rozmowie z "Expressem Ilustrowanym" ujawniają, że słyszeli strzały i widzieli "ogień wydobywający się z przedmiotów trzymanych przez ludzi w komniarkach".

Szłam do Biedronki na zakupy, gdy nagle usłyszałam strzały. Spojrzałam w lewo i zobaczyłam, jak z przedmiotów trzymanych przez meżczyzn w kominiarkach wydobywa się ogień! Wystraszyłam się i od razu zadzwoniłam do męża, żeby mu powiedzieć, co dzieje się na naszym osiedlu - powiedziała "Expressowi Ilustrowanemu" mieszkanka Łodzi, która widziała zdarzenie.

Policja nabrała wody w usta. Funkcjonariusze nie ujawniają szczegółów akcji

Komenda Wojewódzka Policji w Łodzi ujawniła, że akcją koordynowali funkcjonariusze z Rybnika. Ci z kolei nie chcą podać szczegółów dotyczących okoliczności zatrzymania mężczyzn.

- Nie udzielamy żadnych ninformacji w tej sprawie - poinformowała "Express Ilustrowany" asp. sztab. Bogusława Kobeszko, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Rybniku.

Z przekazanych dziennikarzom informacji wynika, że funkcjonariusze podczas interwencji nie używali ostrej amunicji.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Igor Komarow zamordowany na Bali. BBC dzieli się ustaleniami
Igor Komarow zamordowany na Bali. BBC dzieli się ustaleniami
Afera na całą Polskę. Miał zgwałcić policjantkę. Głos z prokuratury
Afera na całą Polskę. Miał zgwałcić policjantkę. Głos z prokuratury
Nie żyje 28-letnia Weronika. Dotarli do nagrań. Zwrot w sprawie
Nie żyje 28-letnia Weronika. Dotarli do nagrań. Zwrot w sprawie
Igor Komarow zamordowany na Bali. Ruch Ukrainy
Igor Komarow zamordowany na Bali. Ruch Ukrainy
Ciało policjanta znalezione w Goszczu. Tragedia na Dolnym Śląsku
Ciało policjanta znalezione w Goszczu. Tragedia na Dolnym Śląsku
Bulwersujące sceny w McDonald's. Pokazali ujęcia z monitoringu
Bulwersujące sceny w McDonald's. Pokazali ujęcia z monitoringu
Pięć nastolatek z zarzutami. Skandal. Dziewczęta w tarapatach
Pięć nastolatek z zarzutami. Skandal. Dziewczęta w tarapatach
Zaginięcie Polaka w Wielkiej Brytanii. Po latach odnaleziono ciało
Zaginięcie Polaka w Wielkiej Brytanii. Po latach odnaleziono ciało
Przerwała milczenie. Była partnerka Epsteina ujawnia, jak ją traktował
Przerwała milczenie. Była partnerka Epsteina ujawnia, jak ją traktował
Straszna śmierć na Bali. Opłakuje Ukraińca. "Pisałam do niego"
Straszna śmierć na Bali. Opłakuje Ukraińca. "Pisałam do niego"
Tragiczny finał bójki w Łapach. Sprawca usłyszał prawomocny wyrok
Tragiczny finał bójki w Łapach. Sprawca usłyszał prawomocny wyrok
Borowa: dwa martwe noworodki. Są nowe ustalenia
Borowa: dwa martwe noworodki. Są nowe ustalenia