Student zlecił zabójstwo. Przelew na 140 tys. zł od 23-latka

Były student został oskarżony o podżeganie do zabójstwa. "Express Bydgoski" donosi, że w toku są kolejne ekspertyzy psychiatryczne i psychologiczne ws. 23-latka. Kluczowe ma być stwierdzenie, czy aktualny stan zdrowia oskarżonego pozwala na to, by brał udział w postępowaniu sądowym.

Student zlecił zabójstwo.Student zlecił zabójstwo.
Źródło zdjęć: © Pixabay
Mateusz Domański

"Express Bydgoski" informuje, że sprawa trafiła do sądu w maju 2024 roku, jednak do tej pory nie poznaliśmy rozstrzygnięcia. Proces toczy się za zamkniętymi drzwiami.

Jesienią ubiegłego roku informowano, że 23-letni mieszkaniec Bydgoszczy musi zostać poddany następnym badaniom psychiatrycznym.

Wyniki już są, ale oskarżony ma przejść kolejne badania, tym razem psychologiczne. Ich wyniki mogą utorować drogę być może do kolejnych ekspertyz. To bardzo skomplikowana sprawa. Ten mężczyzna spędził na oddziałach psychiatrycznych większą część swojego życia - ustalił "Express Bydgoski" w prokuraturze.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Tymczasowy pomnik dla Polaków w Berlinie. Forma budzi kontrowersje

Sprawa ma związek z głośną historią z 2021 roku. Właśnie wtedy ujawniono, że mieszkaniec bydgoskiego Fordonu, wówczas jeszcze student, przelał aż 140 tys. zł mieszkańcowi Łodzi. Miało to być związane ze wcześniejszym "zleceniem" od studenta.

"Jesteś profesjonalistą"

Jest już przesądzone, że doniesienia o pokaźnym przelewie, jak i mailu z dokładną instrukcją zabójstwa, były prawdziwe.

Sformułowany zarzut dotyczy podżegania do zabójstwa - przekazał "Expressowi Bydgoskiemu" prok. Adam Lis, zastępca szefa Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz-Północ.

"Express Bydgoski" wyraźnie zaś zaznacza, że koronny dowód w tej sprawie to wcześniej wspomniany mail. W wiadomości wskazano, że przelana suma pieniędzy stanowi wynagrodzenie za zlecenie zabójstwa byłej partnerki.

W korespondencji znalazły się szczegółowe wytyczne dotyczące m.in. sposobu ukrycia ciała, a także wyrazy zaufania wobec odbiorcy: "Jesteś profesjonalistą". Plan zakładał, że kobieta miała zostać najpierw uprowadzona.

Media donoszą teraz, że proces może potrwać jeszcze długo. Biegły psychiatra potwierdził, że pacjent był poczytalny, jednak pojawiły się nowe okoliczności. Kluczowe ma być orzeczenie o tym, czy aktualny stan zdrowia oskarżonego pozwala na to, by uczestniczył w postępowaniu sądowym.

Pozyskanie ogromnych funduszy nie było problemem dla studenta. Bydgoskie media donosiły już wcześniej, że pochodzi z zamożnej rodziny.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Zabił 61-latka kamieniem, bo "zobaczył w nim demona". Jest prawomocny wyrok
Zabił 61-latka kamieniem, bo "zobaczył w nim demona". Jest prawomocny wyrok
37-latek zaatakował syna. "Chłopak uderzył  głową w ścianę"
37-latek zaatakował syna. "Chłopak uderzył głową w ścianę"
Miał wschodni akcent. Szukają tego mężczyzny. Dramat we Wrocławiu
Miał wschodni akcent. Szukają tego mężczyzny. Dramat we Wrocławiu
Zarzuty za intymne propozycje w sieci. Chciał spotkać się z "nastolatką"
Zarzuty za intymne propozycje w sieci. Chciał spotkać się z "nastolatką"
17-latek nagrał zabójstwo. Tak się tłumaczył. "Część życia"
17-latek nagrał zabójstwo. Tak się tłumaczył. "Część życia"
Tajemniczy wpis po śmierci Epsteina. Podał szybciej niż media
Tajemniczy wpis po śmierci Epsteina. Podał szybciej niż media
Przekazał dwie czarne torby. Wszystko obserwowali policjanci
Przekazał dwie czarne torby. Wszystko obserwowali policjanci
17-latek nagrał, jak zabił ojczyma i babcię. Syn ofiary zabrał głos
17-latek nagrał, jak zabił ojczyma i babcię. Syn ofiary zabrał głos
Bartosz G. skierowany do szpitala psychiatrycznego. "Jest w złej kondycji"
Bartosz G. skierowany do szpitala psychiatrycznego. "Jest w złej kondycji"
Tragedia na moście. Makabryczne odkrycie w biały dzień
Tragedia na moście. Makabryczne odkrycie w biały dzień
Zbrodnia w Kadłubie. Filmy i zdjęcia krążą w sieci. Ostry apel policji
Zbrodnia w Kadłubie. Filmy i zdjęcia krążą w sieci. Ostry apel policji
Podwójne zabójstwo w Sadach. "Nie mieszkali tam na stałe"
Podwójne zabójstwo w Sadach. "Nie mieszkali tam na stałe"