Tragedia w Oerebro. 11 ofiar strzelaniny w szwedzkiej szkole. Lekarze mają złe wieści

Jakub Artych
Several dead in central Sweden school shooting
epa11876151 A man lights a candle at a makeshift memorial following a shooting, outside the Risbergska School in Orebro, Sweden, 05 February 2025. According to police, at least 10 people were killed and several others were injured after a shooting at the Risbergska School on 04 February.  EPA/ANDERS WIKLUND  SWEDEN OUT 
Dostawca: PAP/EPA.
ANDERS WIKLUND
shooting, candles, memorial, crime, school

Szwecja wstrząśnięta największą strzelaniną w swojej historii. W szkole dla dorosłych w Oerebro zginęło 11 osób, a kilka kolejnych jest w ciężkim stanie.

Szwecja pogrążyła się w żałobie po tragicznych wydarzeniach w mieście Oerebro. We wtorek (4 luty) wczesnym popołudniem 35-letni mężczyzna wtargnął do szkoły dla dorosłych Risbergska Skolan i zaczął strzelać na oślep. W ataku zginęło 11 osób, w tym sam sprawca.

Jak informuje RadioZet, napastnik działał prawdopodobnie sam, a nic nie wskazuje na ideologiczne motywy ataku. Telewizja SVT podaje, że mężczyzna nie był wcześniej notowany i posiadał legalne pozwolenie na karabin myśliwski, z którym wszedł do szkoły.

Stan sześciu postrzelonych osób jest stabilny, ale nadal poważny. Lekarze obawiają się, że liczba ofiar może wzrosnąć. Śledczy zamknęli kampus, przesłuchują świadków i zabezpieczają dowody.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Wideo z Krupówek. "Uciekają, jak przyjeżdża policja"

Risbergska Skolan to placówka z około 2 tysiącami uczniów, w tym uczestnikami kursów języka szwedzkiego dla cudzoziemców. Społeczność lokalna jest głęboko poruszona tragicznymi wydarzeniami.

Premier Szwecji Ulf Kristersson oświadczył, że jest to "bolesny dzień dla całego kraju". To najgorsza masowa strzelanina w historii Szwecji - ocenił. Dodał, że "byliśmy świadkami brutalnej i śmiertelnej przemocy wobec zupełnie niewinnych ludzi".

Król reaguje po tragedii

Król Karol XVI Gustaw również przesłał kondolencje poszkodowanym. Szwedzki władca wydał we wtorek wieczorem oświadczenie.

"Z żalem i przerażeniem moja rodzina i ja przyjęliśmy informację o straszliwej zbrodni w Örebro. Składamy dziś wieczorem kondolencje rodzinom i przyjaciołom zmarłych. Nasze myśli kierujemy także do rannych i ich bliskich, a także do wszystkich innych dotkniętych tym wydarzeniem. Moja rodzina i ja chcielibyśmy wyrazić ogromne uznanie dla policji, służb ratunkowych oraz personelu medycznego, którzy intensywnie pracowali, aby ratować i chronić ludzkie życie w tym mrocznym dniu" - przekazał szwedzki król.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Nie znały się. Kłótnia nastolatek w galerii. Dramatyczny finał
Nie znały się. Kłótnia nastolatek w galerii. Dramatyczny finał
Łukasz Żak napisał list. "Jestem człowiekiem"
Łukasz Żak napisał list. "Jestem człowiekiem"
Ofiar mogło być więcej. Media: Łukasz G. miał listę
Ofiar mogło być więcej. Media: Łukasz G. miał listę
Zabił 61-latka kamieniem, bo "zobaczył w nim demona". Jest prawomocny wyrok
Zabił 61-latka kamieniem, bo "zobaczył w nim demona". Jest prawomocny wyrok
37-latek zaatakował syna. "Chłopak uderzył  głową w ścianę"
37-latek zaatakował syna. "Chłopak uderzył głową w ścianę"
Miał wschodni akcent. Szukają tego mężczyzny. Dramat we Wrocławiu
Miał wschodni akcent. Szukają tego mężczyzny. Dramat we Wrocławiu
Zarzuty za intymne propozycje w sieci. Chciał spotkać się z "nastolatką"
Zarzuty za intymne propozycje w sieci. Chciał spotkać się z "nastolatką"
17-latek nagrał zabójstwo. Tak się tłumaczył. "Część życia"
17-latek nagrał zabójstwo. Tak się tłumaczył. "Część życia"
Tajemniczy wpis po śmierci Epsteina. Podał szybciej niż media
Tajemniczy wpis po śmierci Epsteina. Podał szybciej niż media
Przekazał dwie czarne torby. Wszystko obserwowali policjanci
Przekazał dwie czarne torby. Wszystko obserwowali policjanci
17-latek nagrał, jak zabił ojczyma i babcię. Syn ofiary zabrał głos
17-latek nagrał, jak zabił ojczyma i babcię. Syn ofiary zabrał głos
Bartosz G. skierowany do szpitala psychiatrycznego. "Jest w złej kondycji"
Bartosz G. skierowany do szpitala psychiatrycznego. "Jest w złej kondycji"