Urodziła pijanego noworodka. Wieści o 38-latce. Głos z sądu
W szpitalu w Tomaszowie Lubelskim nadal przebywa noworodek, który w momencie narodzin miał 1,5 promila alkoholu w organizmie. - Dziecko jest w stanie stabilnym - mówi o2.pl dyrektor placówki, Dariusz Gałecki. Sędzia Jarosław Jedynak dodaje, że maluch będzie w placówce jeszcze dwa tygodnie. Co dalej? Sąd jeszcze nie podjął decyzji.
8 stycznia do szpitala w Tomaszowie Lubelskim trafiła ciężarna kobieta. Jak podała policja, 38-latka miała 3 promile alkoholu w organizmie. Lekarze podjęli decyzję o natychmiastowym zabiegu cięcia cesarskiego. Na szczęście wszystko przebiegło pomyślnie, choć noworodek miał aż 1,5 promila alkoholu w organizmie. Sprawa oburzyła całą Polskę. Wiemy, jaki jest obecnie stan zdrowia noworodka.
Matka i jej dziecko nadal przebywają w szpitalu. Pacjentka jest już praktycznie do wypisu, ale musimy ustalić, czy trafi do miejsca, gdzie będzie miała odpowiednie warunki. Dziecko jest w stanie stabilnym. Nie wymagało postępowania ratującego życie. Konieczny był nadzór jego stanu, podania leków, przebywania w odpowiednim miejscu, czyli inkubatorze - mówi o2.pl Dariusz Gałecki, prezes SPZOZ w Tomaszowie Lubelskim.
Nie zapakujesz kanapek już w nic innego. To prawdziwy game-changer
- W przeszłości mieliśmy do czynienia z dwiema podobnymi sytuacjami. Jedna z pacjentek miała podobny, a nawet większy poziom alkoholu. Było to 15 lat temu - dodaje dyrektor szpitala zapytany o to, czy to pierwszy taki przypadek w placówce.
Sprawą zajmuje się też prokuratura. Postępowanie zostało wszczęte w kierunku art. 160 Kodeksu karnego, który mówi o narażeniu człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, ciężkiego uszczerbku na zdrowiu lub ciężkiego rozstroju zdrowia. Grozi za to do trzech lat więzienia.
W tej sprawie będzie decydująca opinia biegłego z zakresu medycyny, który wskaże, czy do doszło do zagrożenia życia - mówi o2.pl prok. Rafał Kawalec z Prokuratury Okręgowej w Zamościu.
Tomaszów Lubelski. Pijana matka urodziła pijane dziecko. Co dalej z noworodkiem?
W ubiegły piątek informacja o zdarzeniu trafiła do Sądu Rejonowego w Tomaszowie Lubelskim. Sąd zlecił m.in. wywiad kuratora, aby ustalić, jaka jest sytuacja rodzinna 38-latki. Na razie nie wiadomo, czy kobieta będzie sprawowała opiekę nad nowo narodzoną dziewczynką.
Z uzyskanych przeze mnie informacji, które wydział rodzinny otrzymał od szpitala wynika, że dziecko będzie przebywało w placówce jeszcze przez dwa tygodnie. Druga rzecz, która jest dla nas ważna z punktu widzenia formalno-prawnego - miejsce zamieszkania tej pani jest ruchome. Z naszych ustaleń wynika, że dotychczas było ono poza obszarem właściwości Sądu Rejonowego w Tomaszowie Lubelskim. Wydział rodzinny podjął czynności celem przyjrzenia się sprawie i zebrania informacji na temat kobiety oraz dziecka. W zależności od tego, co nam się uda ustalić, to sąd, jeżeli będzie właściwy do rozpoznania tej sprawy, podejmie stosowne czynności - mówi nam prezes Sądu Rejonowego w Tomaszowie Lubelskim sędzia Jarosław Jedynak.
Na ten moment nie ma żadnej decyzji co do opieki nad dzieckiem po upływie okresu jego przebywania w lecznicy. Sędzia zwraca uwagę na jedną rzecz.
Nie wiadomo, jaki będzie stosunek tej pani do tego dziecka. W tym sensie, czy ona sama będzie chciała sprawować władzę rodzicielską. Na dzień dzisiejszy tego jeszcze nie wiemy - mówi prezes sądu.
Jak udało nam się ustalić, kobieta pochodzi z okolic Hrubieszowa. Z akt sprawy na ten moment nie wynika, aby miała inne dzieci. Sąd podkreśla, że kluczowe jest to, iż dziecko znajduje się w bezpiecznym miejscu i pod opieką lekarzy.
Rafał Strzelec, dziennikarz o2.pl