W środę, 19 marca w miejscowości Obrzycko (woj. wielkopolskie) doszło do zabójstwa. Nauczycielka ze szkoły w Szamotułach - Ewelina O. została zastrzelona przez absolwenta tej samej placówki, Pawła S. Mężczyzna zabił kobietę strzałem z broni czarnoprochowej. Następnie sam targnął się na swoje życie. Jak ustalono, kobieta była nauczycielką i wychowawczynią przez trzy lata. Ujawniono, że znaleziono przy nim kartkę, z której wynika, że zaplanował zbrodnię.
Jak się okazuje, "Fakt" rozmawiał z przyjacielem rodziny Pawła Sz. Już w trakcie szkolnych lat, miał obdarzyć uczuciem polonistkę. - Nie miał nigdy żadnej dziewczyny, sympatii, w głowie miał tylko tę nauczycielkę, nikt więcej go nie interesował - mówi informator w rozmowie z portalem.
Ta sama osoba dodaje, że nauczycielka nie odwzajemniała uczucia do ucznia, dlatego ten miał zażyć tabletki. Uratowano go w poznańskim szpitalu. W związku z tym, był nieklasyfikowany i musiał powtarzać rok. Szkołę skończył później.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
W końcu po latach Paweł Sz. przyszedł do kobiety, w której miał kochać się od lat szkolnych. W torbie miał też jej zdjęcie wycięte z gazety. - Paweł często wyjeżdżał na długie przejażdżki rowerem. Znikał i nikt nie wiedział, gdzie się podziewa. Pewnie wtedy jeździł pod dom nauczycielki. Robił w domu wszystko. W głowie mi się nie mieści, że mógł zrobić coś tak strasznego - mówi przyjaciel rodziny "Faktowi".
Czytaj więcej: Nie żyje Val Kilmer. Informacje potwierdziła córka
Jedna z sąsiadek wspominała, że na strychu jednego z bloków znaleziono m.in. pety i puszki po piwach. Jego okna wychodziły na mieszkanie nauczycielki, dlatego sąsiedzi podejrzewali, że były uczeń mógł obserwować Ewelinę O.
Rozmówca portalu wspomina też ostatnie godziny przed tragedią. Paweł Sz. miał być nerwowy. W końcu poszedł ogolić brodę i głowę, co mogło dziwić, ponieważ zmagał się z kompleksem łysienia.
Teraz myślę, że on się przygotowywał do tego, co zrobił następnego dnia. Być może śmierć matki go do takiego desperackiego kroku popchnęła, bo był z nią bardzo związany, a może zdał sobie w końcu sprawę, że nie ma u tej nauczycielki szans - dodał w rozmowie z "Faktem".
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.