Wjechał w nastolatków i uciekł. Szok, co mówią o Marcinie R.
Źródło zdjęć: © PAP | Policja
Do niewyobrażalnej tragedii doszło w Łebieńskiej Hucie (woj. pomorskie). Kierowca opla wjechał w czterech nastolatków, a następnie uciekł. Jeden z chłopców zmarł, inny stracił nogę. "Fakt" rozmawiał z sąsiadami 33-letniego Marcina R. - To człowiek do rany przyłóż - usłyszeli dziennikarze. Od jego żony usłyszeli tylko cztery słowa.