Źródło wideo: © o2pl
Marcin Lewicki

Wymowne milczenie na sali rozpraw. Sebastian M. wygłosił oświadczenia

Oskarżony o spowodowanie śmiertelnego wypadku na A1 Sebastian M. wygłosił na sali sądowej oświadczenia, w których zarzucił prokuraturze mataczenie i nieprawidłową interpretację dowodów. Na pytanie sędzi, dlaczego wyjechał z Polski po śmiertelnym wypadku cały czas podpierał się "prowadzeniem firmy". Zarejestrowaliśmy najważniejsze momenty z rozprawy.

Sebastian M. oskarżony jest o spowodowanie śmiertelnego wypadku na autostradzie A1 pod Piotrkowem Trybunalskim. Materiał dowodowy zebrany przez śledczych wskazuje, że BMW jadące z prędkością ponad 300 km/h uderzyło w prawidłowo jadącą Kię.

Z badań niezależnych biegłych, nagrań wideo oraz relacji świadków wynika, że kierowany przez Sebastiana M. pojazd nie tylko jechał bardzo szybko, ale też m.in. migał długimi światłami, aby pospieszyć Kię. W wypadku zginęła trzyosobowa rodzina, w tym 5-letnie dziecko.

Rozprawa z 19 stycznia. Oto co działo się na sali sądowej

Podczas rozprawy, która odbyła się 19 stycznia 2026 roku przed Sądem Rejonowym w Piotrkowie Trybunalskim, Sebastian M. wygłosił dwa oświadczenia, w których stwierdził, że jego zdaniem materiał dowodowy jest "zafałszowany". Zarzucił prokuraturze "manipulacje" i "mataczenie". Stwierdził też, że prokuratura powołała "niekompetentnego biegłego".

Odniósł się też do kwestii wyjazdu do Niemiec, Turcji i Dubaju oraz procedury ekstradycyjnej. Śledczy uważają, że mężczyzna uciekł i unikał polskiego wymiaru sprawiedliwości. Po przesłuchaniu wyjechał z Polski, następnie wydano za nim międzynarodowy list gończy, w wyniku którego w październiku 2023 r. zatrzymano go w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Dopiero w maju 2025 roku służbom udało się sprowadzić oskarżonego do Polski.

M. uważa, że nie zrobił nic złego, a swój wyjazd motywował "kwestiami biznesowymi". W wygłoszonym oświadczeniu oskarżył śledczych o działanie pod wpływem mediów.

Prowadzę firmę na całym świecie. Wyjechałem w interesach. Zostałem aresztowany po trzech dniach od momentu, jak pojawiłem się w Dubaju. Dwa miesiące przebywałem w więzieniu. Nie chciałem jechać do Polski, bo była nagonka na mnie. Mojej żonie grożono śmiercią. W mojej firmie pojawiały się alarmy bombowe - odpowiedział M., który pierwszy raz od początku procesu zaczął też odpowiadać na pytania sądu.
Sebastian M. na rozprawie w Piotrkowie Trybunalskim
Sebastian M. na rozprawie w Piotrkowie Trybunalskim © o2.pl | Marcin Lewicki

M. nie potrafił odpowiedzieć wprost na pytanie sędzi Renaty Folkman, dlaczego w ogóle wyjechał z Polski, skoro w wypadku zginęli ludzie. Gdy z ust oskarżonego kolejny raz padło, że "musiał wyjechać w interesach", na sali sądowej zapadła wymowna cisza.

W trakcie rozprawy Sebastian M. próbował udowodnić policjantom, że przygotowany przez nich szkic powypadkowy i zdjęcia z wypadku się różnią. Wątpliwości oskarżonego rozwiał policjant. Funkcjonariusz zeznał, że zdjęcie nie oddaje stanu faktycznego, bo na miejscu było ciemno i dlatego ślad opon oraz hamowania wygląda na przerywany. Na szkicu jest ciągły ślad hamowania.

Atakowanie policjantów, prokuratury, wycieczki personalne... Postawa oskarżonego bardzo się zmienia. Uważam, że panu Sebastianowi M. brakuje empatii. Tak jak powiedziałem na sali rozpraw: jego postawę cechuje egoizm. Nie myśli o ofiarach - skwitował zachowanie Sebastiana M. mec. Kowalski w rozmowie z o2.pl.

Z kolei prok. Aleksander Duda zapewnił, że materiał dowodowy zebrany przez śledczych jest bardzo mocny, a oskarżony ma prawo wygłaszać oświadczenia. Na sali sądowej padły jednak słowa, że treść dwóch przemówień Sebastiana M. "nosi znamiona pomówień w stosunku do konkretnych osób".

Marcin Lewicki, dziennikarz o2.pl

Źródło artykułu: o2pl
Więcej wideo
Skandal, co zrobił. Mieczysław K. nagrany. Nawet 5 lat więzieniaSkandal, co zrobił. Mieczysław K. nagrany. Nawet 5 lat więzienia
"Odłóż młotek". Brawurowa akcja policji. Złapali go na gorącym uczynku"Odłóż młotek". Brawurowa akcja policji. Złapali go na gorącym uczynku
"Sebastian M. nie spowodował wypadku". Takie słowa padły w sądzie"Sebastian M. nie spowodował wypadku". Takie słowa padły w sądzie
Bestialski atak nastolatków. Ofiarami Amerykanie. Mieli takie szaleBestialski atak nastolatków. Ofiarami Amerykanie. Mieli takie szale
Dwie osoby na motocyklu BMW. Dramatyczny finał. Boli od oglądaniaDwie osoby na motocyklu BMW. Dramatyczny finał. Boli od oglądania
Bestialski atak. Rzucił rower i ruszył. Pokazali drastyczne nagranieBestialski atak. Rzucił rower i ruszył. Pokazali drastyczne nagranie
Miał czerwone światło. Pojechał dalej. Dramatyczny finałMiał czerwone światło. Pojechał dalej. Dramatyczny finał
Wybrane dla Ciebie
Ktoś zabrał głowę z trumny zamordowanej modelki. Skandal we Włoszech
Ktoś zabrał głowę z trumny zamordowanej modelki. Skandal we Włoszech
Zgwałcił i zabił 18-latkę. Decydował rzut monetą. Biegli orzekli
Zgwałcił i zabił 18-latkę. Decydował rzut monetą. Biegli orzekli
Były ofiarami Epsteina. Pozywają Trumpa i Google
Były ofiarami Epsteina. Pozywają Trumpa i Google
Seryjny gwałciciel skazany w Kołobrzegu. Słowa sędziego mówią wszystko
Seryjny gwałciciel skazany w Kołobrzegu. Słowa sędziego mówią wszystko
Policja szuka tego człowieka. Groził nieletniemu w trakcie zakupów
Policja szuka tego człowieka. Groził nieletniemu w trakcie zakupów
Rzucił monetą i zdecydował. Tak zabił Wiktorię. "Może to zrobić ponownie"
Rzucił monetą i zdecydował. Tak zabił Wiktorię. "Może to zrobić ponownie"
Zgwałcił dwie seniorki. Jacek G. usłyszał wyrok
Zgwałcił dwie seniorki. Jacek G. usłyszał wyrok
Zabójstwo dziennikarza TVN. Gdzie ukrywa się Kamil Żyła? Oto hipotezy
Zabójstwo dziennikarza TVN. Gdzie ukrywa się Kamil Żyła? Oto hipotezy
Ataki seksualne w szkole tańca? Tak tłumaczy się instruktor
Ataki seksualne w szkole tańca? Tak tłumaczy się instruktor
Ciało leżało pół roku. "Nie znamy nawet płci". Makabra w Mielcu
Ciało leżało pół roku. "Nie znamy nawet płci". Makabra w Mielcu
Spalone zwłoki kobiety w windzie. Mieszkańcy myśleli, że to awaria
Spalone zwłoki kobiety w windzie. Mieszkańcy myśleli, że to awaria
Gwałt w Poznaniu? Policja: Kierowca został przesłuchany
Gwałt w Poznaniu? Policja: Kierowca został przesłuchany