Jego atak został uznany za rasistowski, ponieważ zabijał osoby pochodzenia latynoskiego tuż przy granicy z Meksykiem. By zrealizować swoje zamiary przejechał ponad 1000 km ze swojego domu w Dallas. Wcześniej twierdził, że w USA dochodzi do "inwazji Latynosów".
Czytaj więcej: Obrzydliwe, co robił na balkonie. "Ludzie się go boją"
Jak informuje CNN, śledczy domagają się kary śmierci dla niego przez wstrzyknięcie trucizny. Jednak prokurator z Teksasu ogłosił, że zaoferowano mu ugodę w celu uniknięcia kary śmierci w zamian za dożywocie bez możliwości zwolnienia warunkowego. Decyzję mieli podjąć krewni ofiar, którym zależy na szybkim zakończeniu sprawy, a nie trwaniu w długiej batalii sądowej. Sam Montoya ma popierać starania o karę śmierci, bierze pod uwagę jednak zdanie rodzin.
Ogromna większość z nich chce jak najszybciej zakończyć tę sprawę - cytuje CNN prokuratora. - Jeśli będziemy domagać się kary śmierci, sprawa nie trafi do sądu aż do 2028 roku.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Montoya pełni urząd od stycznia i jest kojarzony z Partią Demokratyczną. Jego poprzednicy, popierający Republikanów zdecydowanie krytykują decyzję prokuratora z El Paso. Śledczy przyznają też, że Crusius cierpi na zaburzenia schizoafektywne, które mogą objawiać się halucynacjami, urojeniami i wahaniami nastroju.
Crusius przed strzelaniną popierał słowa Donalda Trumpa, który chciał budować mur na granicy Meksyku i USA. Twierdził, że Latynosi mogą przejąć rządy w USA. Strzelał do nich z karabinu AK w markecie Walmart. Zabijał osoby w wieku podeszłym, ale zginął też 15-latek.
21 kwietnia sprawa się rozstrzygnie. To właśnie na ten termin zaplanowano ogłoszenie wyroku. Głos mają zabrać rodziny ofiar. W 2023 roku Crusius zgodził się zapłacić rodzinom swoim ofiarom ponad 5 milionów dolarów.
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.