Zabił 61-latka kamieniem, bo "zobaczył w nim demona". Jest prawomocny wyrok

19 grudnia 2023 r. Zbigniew W., 61-letni mężczyzna, szedł do pracy w szpitalu. Na jego drodze stanął 25-letni wówczas Dominik E. Bez powodu zaatakował seniora, zadając mu kolejne ciosy reklamówką z kamieniem. Mężczyzna nie przeżył. Niedawno zapadł prawomocny wyrok w sprawie głośnego zabójstwa. Dominik E. spędzi 30 lat w więzieniu.

Aneta Polak
Zbrodnia w Siedlcach; zdj. poglądowe
Zbrodnia w Siedlcach; zdj. poglądowe  (© PAP | Przemysław Piątkowski)

Decyzja w tej sprawie zapadła 12 lutego. Sąd Apelacyjny w Lublinie utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego w Siedlcach, w którym skazano Dominika E. za zarzuconą mu zbrodnię zabójstwa na karę 30 lat pozbawienia wolności. Wyrok jest prawomocny - poinformował prok. Bartłomiej Świderski z Prokuratury Okręgowej w Siedlcach.

Brutalna zbrodnia w Siedlcach

Do brutalnej zbrodni doszło w grudniu 2023 r. w okolicy przejścia dla pieszych na skrzyżowaniu ulicy Piłsudskiego z ulicą Kochanowskiego. Jak przypomina "Super Express", 61-letni Zbigniew W. szedł do pracy w szpitalu, w którym pracował jako portier. W pewnym momencie mężczyzna poczuł potężne uderzenie w tył głowy.

Napastnikiem był Dominik E. z podsiedleckich Igań. 25-latek zaatakował przypadkowego przechodnia, zadając mu sześć ciosów kamieniem owiniętym w foliową torbę. Gdy Zbigniew W. upadł, 25-latek zadawał mu kolejne uderzenia - tym razem w okolice głowy i klatki piersiowej.

Napastnika spłoszył nadjeżdżający samochód. Zbigniew W. zmarł w szpitalu, na stole operacyjnym.

Już po dokonaniu zabójstwa, Dominik E., wybijając szybę wystawową, włamał się do sklepu przy ul. Wojskowej, skąd zabrał kurtkę koloru czerwonego i czapkę św. Mikołaja. Dominik E. przebrał się w skradzioną odzież i udał się do sklepu spożywczego przy ul. Monte Cassino, w którym dokonał kradzieży produktów spożywczych - relacjonowała rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Siedlcach prokurator Krystyna Gołąbek.

Okazało się też, że mężczyzna działał w warunkach tzw. recydywy. Portal spinsiedlce.pl informuje, że E. był wielokrotnie karany, a w 2020 roku pobił swoją matkę.

Widział w nim demona

Dominik E. podczas całego procesu nie okazał skruchy. Jak relacjonował "Super Express", podczas jednej z rozpraw, gdy zeznawała żona zamordowanego mężczyzny, sprawca śmiał się jej prosto w oczy.

"Podczas przesłuchania 25-latek odmówił składania wyjaśnień. Powiedział tylko tyle, że zaatakował mężczyznę, bo zobaczył w nim demona i chciał wyeliminować patologię" opisywał "SE".

Zdaniem biegłych sądowych, 25-latek był poczytalny. Oskarżono go o dokonanie zabójstwa w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie.

Wybrane dla Ciebie
37-latek zaatakował syna. "Chłopak uderzył  głową w ścianę"
37-latek zaatakował syna. "Chłopak uderzył głową w ścianę"
Miał wschodni akcent. Szukają tego mężczyzny. Dramat we Wrocławiu
Miał wschodni akcent. Szukają tego mężczyzny. Dramat we Wrocławiu
Zarzuty za intymne propozycje w sieci. Chciał spotkać się z "nastolatką"
Zarzuty za intymne propozycje w sieci. Chciał spotkać się z "nastolatką"
17-latek nagrał zabójstwo. Tak się tłumaczył. "Część życia"
17-latek nagrał zabójstwo. Tak się tłumaczył. "Część życia"
Tajemniczy wpis po śmierci Epsteina. Podał szybciej niż media
Tajemniczy wpis po śmierci Epsteina. Podał szybciej niż media
Przekazał dwie czarne torby. Wszystko obserwowali policjanci
Przekazał dwie czarne torby. Wszystko obserwowali policjanci
17-latek nagrał, jak zabił ojczyma i babcię. Syn ofiary zabrał głos
17-latek nagrał, jak zabił ojczyma i babcię. Syn ofiary zabrał głos
Bartosz G. skierowany do szpitala psychiatrycznego. "Jest w złej kondycji"
Bartosz G. skierowany do szpitala psychiatrycznego. "Jest w złej kondycji"
Tragedia na moście. Makabryczne odkrycie w biały dzień
Tragedia na moście. Makabryczne odkrycie w biały dzień
Zbrodnia w Kadłubie. Filmy i zdjęcia krążą w sieci. Ostry apel policji
Zbrodnia w Kadłubie. Filmy i zdjęcia krążą w sieci. Ostry apel policji
Podwójne zabójstwo w Sadach. "Nie mieszkali tam na stałe"
Podwójne zabójstwo w Sadach. "Nie mieszkali tam na stałe"
Wyszła tylko na moment. Nie żyje. Archiwum X wraca do sprawy
Wyszła tylko na moment. Nie żyje. Archiwum X wraca do sprawy