Zabójstwo dziennikarza TVN. Gdzie ukrywa się Kamil Żyła? Oto hipotezy

Kamil Żyła od czterech lat ukrywa się przed policją po zabójstwie dziennikarza "Dzień Dobry TVN". Kryminolog dr Paweł Moczydłowski uważa, że podejrzany 39-latek mógł "zanurzyć się" w świat kryminalistów. - On jest silnie zdesperowany - ocenia ekspert w rozmowie z o2.pl.

Zamordował dziennikarza. Gdzie ukrywa się Żyła? HipotezaJest podejrzany o zabójstwo dziennikarza. Gdzie ukrywa się Żyła? Hipoteza
Źródło zdjęć: © Kamil Żyła (w ramce), podejrzany o zabójstwo Pawła K. (po lewej) | AKPA, Facebook, Policja, Fot: archiwum prywatne, policja
Rafał Strzelec

Mijają cztery lata od głośnego zabójstwa dziennikarza TVN. Zbrodnia miała miejsce w nocy z 26 na 27 marca 2022 roku w rejonie Parku Śląskiego. Tamtego wieczora był on w towarzystwie Eweliny Ż. Razem z nią podjechał samochodem w ustronne miejsce w okolicach stadionu GKS Katowice.

W pewnym momencie do auta podszedł napastnik - mężczyzna wyciągnął dziennikarza z auta i zadał mu 50 ciosów nożem. Będąca w głębokim szoku Ewelina odjechała z miejsca zdarzenia. Zawiozła poszkodowanego na pogotowie. Niestety, nie było szans na ratunek dla 29-latka.

Podejrzanym o zabójstwo reportera "Dzień Dobry TVN" jest Kamil Żyła, ówczesny mąż Eweliny. Jak pisał "Super Express", para była ze sobą 12 lat. W małżeństwie górnika z Jastrzębia-Zdroju i makijażystki przestało się układać. Ewelina chciała sobie ułożyć życie na nowo. W grudniu 2021 roku kobieta wraz z córką wyprowadziła się od mężczyzny. Kamil Żyła tego nie zaakceptował. Zainstalował nadajnik GPS w samochodzie żony. Dzięki temu mógł ją śledzić. Po zbrodni uciekł do Niemiec do rodziny. Ojciec Żyły namawiał go, by wrócił do kraju i się poddał. Ten nie posłuchał. Uciekł do Anglii. Obecnie nie wiadomo, gdzie przebywa.

Kamil Żyła nadal jest poszukiwany - sąd, choć z dużym, ponadmiesięcznym opóźnieniem, wydał za nim list gończy. Oprócz tego podejrzany o zabójstwo dziennikarza TVN jest poszukiwany czerwoną notą Interpolu i Europejskim Nakazem Aresztowania.

Gdzie jest Kamil Żyła? Ekspert stawia hipotezy

Dr Paweł Moczydłowski, kryminolog i były szef Służby Więziennej, uważa, że Kamil Żyła jest osobą zaborczą, niepotrafiącą tolerować przeszkód pojawiających się w jego życiu. - On zabił z patologicznej miłości - mówi nasz rozmówca o powodach zbrodni. Według eksperta Żyła ma skłonność do silnych fiksacji emocjonalnych na życiowych przeszkodach i ich destrukcji. - To też oznacza, że łatwo się nie podda. Będzie się krył i uciekał. Już pokazał w tym aspekcie zręczność, skoro tak długo udaje mu się ukrywać - ocenia dr Paweł Moczydłowski. Ekspert wskazuje jednak, że "stan ucieczki" nie jest korzystny dla 39-latka.

On zdaje sobie sprawę, że popełnił poważne przestępstwo na mężczyźnie, który był osobą publiczną. Ma świadomość dużego społecznego oburzenia oraz społecznego poparcia dla jego ścigania. W związku z tym ta sprawa nie zostanie szybko zapomniana - zauważa ekspert. - Z drugiej strony można powiedzieć, że do tej pory ma sporo szczęścia. Długo nie został złapany, przemieszczał się po różnych krajach i środowiskach, radził sobie. To wskazuje na pewną inteligencję i sprawczość - dodaje dr Moczydłowski.

Jak może wyglądać życie Kamila Żyły w ukryciu? Zdaniem doktora Moczydłowskiego 39-letni obecnie mężczyzna mógł się "zanurzyć" w środowisko kryminalne. Ukrywając się przed organami ścigania, Żyła potrzebuje wsparcia osób trzecich i środków do przeżycia. Może łatwo stać się obiektem skutecznego wymuszania na nim przestępczych zachowań. Nie może korzystać z ochrony instytucji, przed którymi się kryje. Zorganizowane grupy przestępcze chętnie wykorzystają taką formę uzależnienia. Tak bezbronny, Żyła mógł się stać obiektem patologicznej eksploatacji także ze strony innych osób w zamian za pomoc. Sam może żyć w zagrożeniu, ale przez swoją desperację jest niebezpieczny dla innych.

On jest silnie zdesperowany, żeby się ukryć i sięgnąć po ostateczne środki. Jedna z możliwości jest taka, że "zalogował się" w świecie przestępczym i tam otrzymuje wsparcie. Takie osoby jak Kamil Żyła są postrzegane przez zorganizowane grupy przestępcze jako wygodne narzędzie, któremu można zlecać nielegalne działania. Podam przykład: jestem zły na pana, chcę panu spuścić łomot. Sam tego nie zrobię, tylko mam kogoś, kogo ukrywam i każę mu to zrobić, bo inaczej nie będę mu pomagał - wskazuje dr Moczydłowski.

Zdaniem eksperta policjanci biorą taką hipotezę pod uwagę. - Policja zdaje sobie sprawę, że osoba, która popełniła przestępstwo i żyje "na nielegalu", potrzebuje wsparcia innych ludzi i na ogół jest niebezpieczna. Bo nawet jeśli ktoś go rozpozna czy się do niego zbliży, to on jest gotowy zabić. Już zabił, więc żeby zatrzeć ślady albo uniemożliwić powiadomienie policji, może zrobić to ponownie - mówi dr Moczydłowski.

Osoby poszukiwane, takie jak Kamil Żyła, mogą się również ukrywać w środowiskach powiązanych z terroryzmem. Ekspert podkreśla, że gdy ktoś raz wejdzie do świata przestępczego, to jego wiedza jest zbyt duża, by mógł go łatwo opuścić. Przestępcy mogą obawiać się, że taka osoba jak Kamil Żyła może ich zdradzić i łatwo go wyeliminować.

Inna hipoteza mówi, że podejrzany o zabójstwo dziennikarza mógł uciec poza Europę. Wymagałoby to jednak posiadania dużej ilości pieniędzy na opłacenie przemytników. Zdaniem dra Moczydłowskiego 39-latek mógłby się ukrywać również gdzieś na uboczu, w prostym środowisku ludzi pracy. - Ale jego natura raczej na to nie wskazuje - uważa ekspert. - Im więcej czasu upłynie, tym więcej osób będzie go znać. Jakieś szczegóły, nieprzewidziane sytuacje mogą go zdradzić - dodaje.

Szukają go za zabójstwo dziennikarza TVN. Zmienił wygląd?

Kryminolog wskazuje na czynnik, który pomaga Żyle - jest nim czas. Od zbrodni minęły cztery lata. W tym czasie podejrzany z pewnością się zmienił i trudniej go rozpoznać. Mógł też sam ingerować w swój wygląd.

Może nawet w przyszłości - jeśli zdobędzie środki - pomyśleć o operacji plastycznej. Ale nawet bez tego możliwości zmiany wyglądu są duże: włosy, zarost, styl ubioru. Już samo to może znacząco utrudnić rozpoznanie. Na jednych zdjęciach wygląda bardziej charakterystycznie, ale na innych jak wielu młodych ludzi, więc drobne zmiany mogą sprawić, że będzie trudny do rozpoznania - mówi nasz rozmówca.

Ekspert wskazuje, że impulsywna natura Żyły może sprawić, że podejmie ryzykowne działania, jak powrót do Polski.

Droga uciekiniera to bardzo trudne życie. On ma córkę, więc niewykluczone, że tęsknota za rodziną rośnie z czasem, zamiast słabnąć. Może to go pchać do ryzykownych prób zbliżenia się do nich - nawet w Europie, gdzie można się przemieszczać - wskazuje Paweł Moczydłowski.

Ostatnią hipotezą, jaką wskazuje kryminolog, jest śmierć podejrzanego. Mógł nie wytrzymać presji związanej z koniecznością ukrywania się i targnąć się na swoje życie. Gdyby prawdziwa okazała się hipoteza, że Żyła trafił do środowiska kryminalnego, mogłoby ono w pewnym momencie się go "pozbyć". Tym bardziej, gdyby wiedział zbyt wiele na temat funkcjonowania tej struktury. - Niewykluczone, że już nie żyje i został gdzieś ukryty. To też trzeba brać pod uwagę - mówi kryminolog. Dopóki los Kamila Żyły nie jest znany, dopóty będzie on widniał w bazie osób poszukiwanych. Czy wówczas Żyła zostanie schwytany? A może wyczerpany życiem w ukryciu sam się zgłosi lub da się złapać?

Może się okazać, że jeszcze długo go nie złapią. Albo przeciwnie: w najmniej oczekiwanym momencie, przy zwykłej sytuacji, jak kawa czy lody, po prostu wpadnie – zastanawia się dr Moczydłowski.

Nasz rozmówca wskazuje, że najbardziej prawdopodobne jest, iż w tej chwili poszukiwania są prowadzone intensywnie. Służby mogą czekać, aż podejrzany sam wpadnie na przykład podczas kontroli drogowej, przypadkowego wylegitymowania lub sam zwróci uwagę osób trzecich swoim zachowaniem.

Wybrane dla Ciebie
Zgwałcił dwie seniorki. Jacek G. usłyszał wyrok
Zgwałcił dwie seniorki. Jacek G. usłyszał wyrok
Ataki seksualne w szkole tańca? Tak tłumaczy się instruktor
Ataki seksualne w szkole tańca? Tak tłumaczy się instruktor
Ciało leżało pół roku. "Nie znamy nawet płci". Makabra w Mielcu
Ciało leżało pół roku. "Nie znamy nawet płci". Makabra w Mielcu
Spalone zwłoki kobiety w windzie. Mieszkańcy myśleli, że to awaria
Spalone zwłoki kobiety w windzie. Mieszkańcy myśleli, że to awaria
Gwałt w Poznaniu? Policja: Kierowca został przesłuchany
Gwałt w Poznaniu? Policja: Kierowca został przesłuchany
Były ofiarami Epsteina. Przerwały milczenie. "Lubił strach w naszych oczach"
Były ofiarami Epsteina. Przerwały milczenie. "Lubił strach w naszych oczach"
Uderzył kobietę w twarz. Agresor to 44-letni Gruzin
Uderzył kobietę w twarz. Agresor to 44-letni Gruzin
Organista badał dzieci w szkole. Szokujące oskarżenia, śledczy reagują
Organista badał dzieci w szkole. Szokujące oskarżenia, śledczy reagują
Nikt jej nie szukał. Ciało w morzu. Makabryczne odkrycie
Nikt jej nie szukał. Ciało w morzu. Makabryczne odkrycie
"Jestem rodzinnym mordercą". Zbadali 17-latka z Kadłuba, oto wyniki
"Jestem rodzinnym mordercą". Zbadali 17-latka z Kadłuba, oto wyniki
13-latka w kajdankach. Bestialski atak. Seniorka ma złamany nos
13-latka w kajdankach. Bestialski atak. Seniorka ma złamany nos
Zwabił i zabił 13-letnią Nadię. Sąd zdecydował ws. Mikołaja
Zwabił i zabił 13-letnią Nadię. Sąd zdecydował ws. Mikołaja