Zapisy czarnych skrzynek BMW i Kii. Przeczą zeznaniom Sebastiana M. 

Portal brd24.pl ustalił, że zapisy czarnych skrzynek przeczą zeznaniom Sebastiana M. i teorii, jakoby to Kia wjechała w jego BMW w trakcie wypadku na A1. Z zapisów wynika, że kierowca spalonej Kii jechał prosto, zgodnie z przepisami i nie jechał na kole dojazdowym, jak twierdzi obrona.

Ustalono dane z czarnych skrzynek Kii i BMW Sebastiana M.Ustalono dane z czarnych skrzynek Kii i BMW Sebastiana M.
Źródło zdjęć: © o2.pl, policja | Marcin Lewicki
Marcin Lewicki

Przed Sądem Rejonowym w Piotrkowie Trybunalskim trwa proces Sebastiana M. Mężczyzna oskarżony jest o spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym na autostradzie A1. W tragicznym wypadku 16 września 2023 roku zginęła trzyosobowa rodzina. Rodzice i niespełna 5-letnie dziecko spłonęli żywcem.

Z ustaleń prokuratury wynika, że Sebastian M. poruszał się po drodze z prędkością przekraczającą 315 km/h. To prowadzone przez niego BMW uderzyło według biegłych i świadków w poruszającą się prawidłowo Kię, w której jechały ofiary.

Z kolei oskarżony i jego obrona twierdzą, że "Kia poruszała się na kole dojazdowym (z ograniczeniem prędkości do 50 km/h)", a także, że to kierowca spalonego auta "nagle zjechał na pas", którym poruszał się Sebastian M.

Pamiętam, że poruszałem się autostradą A1, gdy na mój pas zjechała Kia. Krzyknąłem tylko "co kur..." do moich współpasażerów. Nie wiem dlaczego ten samochód na mnie zjechał. Może doszło do jakiejś awarii? - zeznał podczas rozprawy 12 marca Sebastian M.

Zeznaniom oskarżonego i linii obrony przeczą zapisy z czarnych skrzynek Kii i BMW, które odczytali biegli. Jak informuje portal brd24.pl, te nie wskazują, aby w Kii doszło do usterki, która wymagała zmiany koła na dojazdowe.

Co więcej, z danych sterownika EDR (moduł zapisujący wszystkie parametry jazdy) wynika, że auto cały czas jechało prosto. Z kolei prędkość wszystkich kół w samochodzie była taka sama. To ostateczny dowód na to, że wszystkie koła w Kii miały prawidłowy rozmiar.

Tak się składa, że moduł EDR w Kii Proceed ofiar wypadku zapisywał niezależnie prędkość obrotową każdego z czterech kół. Gdyby jednym z nich było koło dojazdowe, najprawdopodobniej komputer zarejestrowałby inną jego prędkość obrotową niż pozostałych. Takiego zapisu, takiej anomalii, w EDR Kii nie znaleziono - piszą dziennikarze portalu brd24.pl.

Wiadomo też, że w aucie nie aktywował się system ESP, który mógłby świadczyć o tym, że w Kii odpadło koło (to jedna z teorii podtrzymywana przez obronę).

Z kolei prędkość w momencie uderzenia zapisana w module EDR BMW Sebastiana M. to 253 km/h (a nie 170 lub 200 km/h, jak twierdzi oskarżony). Biegli na podstawie zeznań i nagrań monitoringu ustalili, że wcześniej Sebastian M. jechał ze wspomnianą prędkością 315 km/h.

Przypomnijmy, że sprawa Sebastiana M. stała się medialna, gdy mężczyzna po wypadku wyjechał z Polski. Służby nie zabrały mu dokumentów i nie nałożono na niego zakazu opuszczania kraju. Nie został też zatrzymany. M. wykorzystał ten fakt i zbiegł do Niemiec, a następnie udał się drogą lądową do Turcji, skąd wyleciał do Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Mężczyzna został sprowadzony do Polski w maju 2025 roku po skomplikowanym procesie ekstradycyjnym. Jego proces ruszył we wrześniu 2025 roku.

Wybrane dla Ciebie
Zabójstwo na Bali. Ścigają morderców Igora Komarowa
Zabójstwo na Bali. Ścigają morderców Igora Komarowa
Nocny pożar w Białych Błotach. Znaleziono spalone ciało
Nocny pożar w Białych Błotach. Znaleziono spalone ciało
Stracono Michaela Kinga. Jego zbrodnia wstrząsnęła krajem
Stracono Michaela Kinga. Jego zbrodnia wstrząsnęła krajem
Dziewczynka była na chodniku. Dramat. Zjechały się wszystkie służby
Dziewczynka była na chodniku. Dramat. Zjechały się wszystkie służby
Tragiczny wypadek w Chałupach. Zginęła 50-letnia pielęgniarka
Tragiczny wypadek w Chałupach. Zginęła 50-letnia pielęgniarka
Tragedia w hostelu. Śmierć młodego mężczyzny
Tragedia w hostelu. Śmierć młodego mężczyzny
Paczka wybuchła jej w rękach. Sąd wydał wyrok. "Nie jestem zadowolona"
Paczka wybuchła jej w rękach. Sąd wydał wyrok. "Nie jestem zadowolona"
Auto wpadło w przystanek. Nagranie obnażyło prawdę. Policja już wie
Auto wpadło w przystanek. Nagranie obnażyło prawdę. Policja już wie
Awantura w Warszawie. Polak zaatakował nożem Ukraińca
Awantura w Warszawie. Polak zaatakował nożem Ukraińca
Makabryczne odkrycie w Zatoce Puckiej. Znaleziono dryfujące ciało
Makabryczne odkrycie w Zatoce Puckiej. Znaleziono dryfujące ciało
Osiem lat od zbrodni w Cerekwicy Starej. "Za jedną śmierć nigdy nie odpowiedział"
Osiem lat od zbrodni w Cerekwicy Starej. "Za jedną śmierć nigdy nie odpowiedział"
Ostatnie chwile Alforda. Był skazany za zgwałcenie dwóch nastolatek
Ostatnie chwile Alforda. Był skazany za zgwałcenie dwóch nastolatek