Zbiorowy gwałt na Wyspach. Dwaj Egipcjanie i Irańczyk. Szokujące słowa
Przed sądem w Hove (Wielka Brytania) toczy się proces trzech mężczyzn oskarżonych o brutalny gwałt na nieprzytomnej kobiecie na plaży w Brighton. Jeden z oskarżonych przedstawił przed ławą przysięgłych szokującą linię obrony: twierdzi, że filmował całe zajście, aby zebrać dowody przeciwko kolegom.
Do zdarzenia doszło 4 października ubiegłego roku. Na ławie oskarżonych zasiedli 20-letni Karin Al-Danasurt, 25-letni Ibrahim Alshafe (obaj z Egiptu) oraz 26-letni Abdulla Ahmadi (z Iranu). Według prokuratury, mężczyźni dopuścili się "bezdusznego" ataku na kobietę, która była pod silnym wpływem alkoholu - podaje "Daily Mail". Mieli wielokrotnie gwałcić ofiarę.
Karin Al-Danasurt, któremu wcześniej odmówiono azylu w Wielkiej Brytanii, przyznał przed sądem, że zarejestrował trzy filmy podczas ataku. Przekonywał jednak, że... robił to z intencją pomocy ofierze i zabezpieczenia dowodów. Twierdził również, że próbował odciągnąć kolegów od kobiety, ale ci nie reagowali.
Oskarżycielka, Hanna Llewellyn-Waters KC, podważyła tę wersję podczas przesłuchania. Zwróciła uwagę na ton głosu Al-Danasurta na nagraniach, pytając go wprost: "co było w tym takiego zabawnego?". Prokuratura sugeruje, że oskarżony wyśmiewał ofiarę i zachęcał kolegów do dalszych czynów.
Wysłał nagranie na Snapchacie
"Daily Mail" zauważa, że podejrzenia co do intencji Al-Danasurta budzi również jego zachowanie po rzekomym "traumatycznym" przeżyciu. Choć twierdził, że czuł się zagrożony przez kolegów, zaledwie 12 godzin po incydencie brał udział we wspólnym grillu w hotelu dla azylantów, w którym wszyscy mieszkali.
Dodatkowo śledczy ustalili, że nagrania z gwałtu zostały przez niego przesłane jednemu ze współsprawców za pośrednictwem aplikacji Snapchat tuż po zdarzeniu, co zdaniem oskarżenia przeczy wersji o "zabezpieczaniu dowodów dla policji".
Pozostali oskarżeni, Alshafe i Ahmadi, również nie przyznają się do winy. Ibrahim Alshafe zeznał, że to kobieta do nich podeszła, zaczęła ich dotykać w miejscach intymnych i miała sugerować, że chce odbyć stosunek. Twierdził, że choć piła alkohol, nie wydawała się pijana.
Zupełnie inny obraz wyłania się jednak z materiałów wideo, na których widać, jak poszkodowana kobieta dwukrotnie przewraca się na ulicy, nie będąc w stanie utrzymać równowagi. Według prokuratora kobieta była w stanie "całkowitego upojenia alkoholowego".