Zwłoki 49-letniego Polaka w Holandii. Policja wszczęła dochodzenie
Holenderska policja prowadzi dochodzenie w sprawie śmierci 49-letniego obywatela Polski, którego ciało znaleziono w mieście Schiedam, należącym do aglomeracji Rotterdamu. Śledczy nie wykluczają udziału osób trzecich.
Holenderska policja prowadzi dochodzenie w sprawie śmierci 49-letniego Polaka. Jego ciało odnaleziono w miejscowości Schiedam, będącej częścią aglomeracji Rotterdamu.
Jak informowaliśmy już wcześniej, w czwartek mundurowi opublikowali wizerunek i dane osobowe zmarłego, apelując do osób, które mogły go widzieć pod koniec stycznia. Policja poszukuje wszelkich informacji, które mogłyby pomóc w rekonstrukcji wydarzeń.
Chcielibyśmy porozmawiać z osobami, które mogą powiedzieć nam więcej o ofierze, jej zwyczajach i kontaktach. Każda informacja może być cenna -podkreślił policja.
49-latek miał być widziany ostatni raz 23 stycznia w czarnej kamizelce Adidas i szaro-beżowej czapce. Mężczyzna był krępej budowy, miał krótkie brązowe włosy. Posługiwał się językiem polskim i holenderskim.
"Wiadomo, że mężczyzna często nosił charakterystyczny różowe nakrycie głowy lub czapkę ze sztucznymi dredami" - przekazał portal NL Times, powołując się na informacje z policji.
Śmierć Polaka w Holandii
Według ustaleń policji, mężczyzna nie żył od kilku dni, gdy znaleziono go martwego. Okoliczności jego śmierci pozostają jednak niewyjaśnione. Śledczy nie wykluczają udziału osób trzecich i analizują możliwość kłótni i bójki ze skutkiem śmiertelnym.
Źródło: PAP