Atak na Polaków w Bułgarii. Nie mieli litości dla dziecka

Wakacje w Złotych Piaskach dla rodziny pana Macieja zamieniły się w koszmar. Agresywni mężczyźni zaatakowali ich w hotelu, a reakcja policji była rozczarowująca.

Karol Osiński
Polacy napadnięci w hotelu w Bułgarii.
Polacy napadnięci w hotelu w Bułgarii.  (© ambassador.bg)

Najważniejsze informacje

  • Rodzina pana Macieja została zaatakowana przez agresywnych mężczyzn w hotelu w Bułgarii.
  • Policja nie udzieliła odpowiedniej pomocy, ignorując poszkodowanych.
  • Rodzina czuje się zagrożona i niepewna swojego bezpieczeństwa.

Wakacje w Złotych Piaskach miały być dla pana Macieja i jego rodziny czasem relaksu. Niestety, pobyt w bułgarskim hotelu zamienił się w dramatyczne przeżycie. Podczas odpoczynku nad basenem doszło do brutalnego incydentu, który wstrząsnął całą rodziną.

Z baru z krzykiem wybiegł pan z obsługi i zaczął popychać i odpychać mojego tatę. Podszedłem do niego, mówiąc, żeby tego nie robił. Nagle podjechało ciemne auto i wypadło z niego dwóch mężczyzn. Jeden był tak wielki, że za szyję mnie uniósł od ziemi, a pozostali okładali (...) Ten większy złapał moją żonę za twarz i dzieckiem trząsł. Ja ich odepchnąłem i wszyscy zaczęliśmy uciekać. Tych dwóch zaczęło nas gonić, ale było dużo krzyku, bo żona krzyczała i dziecko, no i oni uciekli do auta, odjechali - mówi Pan Maciej w rozmowie z "Faktem".

Polacy zaatakowani w Złotych Piaskach w Bułgarii

Wszystko zaczęło się od pęknięcia krzesełka pod ojcem pana Macieja. Obsługa hotelu zareagowała agresywnie, a sytuacja szybko eskalowała. Na miejsce przybyli dwaj mężczyźni, którzy zaatakowali pana Macieja i jego bliskich. Policja, zamiast pomóc, skupiła się na rozmowach z personelem hotelu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Rowerzysta z nielegalnym rowerem w Gdańsku

Policjanci, którzy przybyli na miejsce, nie wykazali zainteresowania pomocą poszkodowanym. Zamiast tego, kazali rodzinie spisać zeznania w języku bułgarskim, co było dla nich dużym utrudnieniem. Pomimo prób porozumienia się po angielsku, ich zeznania nie zostały przyjęte.

Pan Maciej i jego rodzina czują się zagrożeni. Obawiają się, że agresorzy mogą wrócić. Obsługa hotelu, zamiast okazać wsparcie, traktuje ich jak obcych. Rodzina jest w kontakcie z polską ambasadą i biurem podróży, ale strach nie opuszcza ich ani na chwilę.

Rodzina zgłosiła incydent rezydentowi i polskiej ambasadzie. Dzięki ich interwencji otrzymali pomoc tłumacza. Policja ponownie przesłuchuje pracowników hotelu, ale niepewność i brak poczucia bezpieczeństwa wciąż towarzyszą rodzinie.

Pan Maciej podkreśla, że nigdy wcześniej nie spotkał się z taką sytuacją podczas wakacji. Zastanawia się nad bezpieczeństwem w Bułgarii i czuje, że policja nie jest po ich stronie. Rodzina rozważa przeniesienie do innego hotelu, ale wiąże się to z dodatkowymi kosztami.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Dostali telefon. Makabryczne odkrycie. Nie było szans na ratunek
Dostali telefon. Makabryczne odkrycie. Nie było szans na ratunek
Nagranie zabójstwa z Kadłub krąży między dziećmi. "Dramatyczne konsekwencje"
Nagranie zabójstwa z Kadłub krąży między dziećmi. "Dramatyczne konsekwencje"
Poprosiła, by wyszli. Porażające słowa na procesie Żaka. "Bałam się"
Poprosiła, by wyszli. Porażające słowa na procesie Żaka. "Bałam się"
Nie znały się. Kłótnia nastolatek w galerii. Dramatyczny finał
Nie znały się. Kłótnia nastolatek w galerii. Dramatyczny finał
Łukasz Żak napisał list. "Jestem człowiekiem"
Łukasz Żak napisał list. "Jestem człowiekiem"
Ofiar mogło być więcej. Media: Łukasz G. miał listę
Ofiar mogło być więcej. Media: Łukasz G. miał listę
Zabił 61-latka kamieniem, bo "zobaczył w nim demona". Jest prawomocny wyrok
Zabił 61-latka kamieniem, bo "zobaczył w nim demona". Jest prawomocny wyrok
37-latek zaatakował syna. "Chłopak uderzył  głową w ścianę"
37-latek zaatakował syna. "Chłopak uderzył głową w ścianę"
Miał wschodni akcent. Szukają tego mężczyzny. Dramat we Wrocławiu
Miał wschodni akcent. Szukają tego mężczyzny. Dramat we Wrocławiu
Zarzuty za intymne propozycje w sieci. Chciał spotkać się z "nastolatką"
Zarzuty za intymne propozycje w sieci. Chciał spotkać się z "nastolatką"
17-latek nagrał zabójstwo. Tak się tłumaczył. "Część życia"
17-latek nagrał zabójstwo. Tak się tłumaczył. "Część życia"
Tajemniczy wpis po śmierci Epsteina. Podał szybciej niż media
Tajemniczy wpis po śmierci Epsteina. Podał szybciej niż media