Bliscy ofiar tak mówią o Sebastianie M. "Czy bogaci ludzie mogą wszystko?"

– Czy bogaci ludzie mogą wszystko? Czy oni tak uważają, że z nami, zwykłymi, można wszystko zrobić? – zastanawia się matka jednej z ofiar wypadku na A1 w rozmowie z portalem Zero.pl. Po rozprawie, która odbyła się 10 lutego przed Sądem Rejonowym w Piotrkowie Trybunalskim, bliscy ofiar postanowili przerwać milczenie. Jak informowaliśmy w o2.pl, Sebastian M. oznajmił, że nie czuje się winny śmierci trzyosobowej rodziny.

Bliscy ofiar przerwali milczenieBliscy ofiar przerwali milczenie
Źródło zdjęć: © o2pl | Marcin Lewicki
Aneta Polak

Proces Sebastiana M., oskarżonego o spowodowanie wypadku, w którym zginęła trzyosobowa rodzina z Myszkowa, trwa od października 2025 roku. Jednak rozprawa, która odbyła się 10 lutego, różniła się od poprzednich.

Jak relacjonował dziennikarz o2.pl, obecny na sali rozpraw, Sebastian M. wygłosił oświadczenie, w którym kwestionował dowody zebrane przez śledczych i przekonywał o swojej niewinności. Stwierdził m.in., że "ofiary nie zginęły wskutek samego wypadku, a z powodu pożaru". Zasugerował też, że Kia, którą jechała trzyosobowa rodzina, była uszkodzona.

Przypomnijmy - według ustaleń śledczych M. jechał ponad 315 km/h. Z zebranego materiału dowodowego wynika, że Kia jechała zgodnie z przepisami, dostosowując prędkość do warunków. Po wypadku M. opuścił Polskę. Ekstradowano go ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Szokujące słowa oskarżonego spotkały się ze zdecydowanymi reakcjami. Mec. Łukasz Kowalski, pełnomocnik rodzin ofiar, stwierdził, że zachowanie M. "to żenada". Matka jednej z ofiar opuściła salę rozpraw, gdy oskarżony odczytywał swoje oświadczenie.

Bliscy ofiar przerwali milczenie

Rodzice pary, która spłonęła w aucie na autostradzie A1, w rozmowie z dziennikarzem portalu Zero.pl, odnieśli się do słów Sebastiana M. i skomentowali jego zaskakujące, ofensywne zachowanie.

Jak nazwać takiego człowieka? Dwulicowym? Kłamcą? No jak nazwać kogoś, kto przepraszał, chciał mediacji, a teraz mówi nam w twarz, że jest niewinny i próbuje powiedzieć, że nasze dzieci same się zabiły?! – powiedziała dziennikarzowi Elżbieta, matka jednej z ofiar.

– Czy bogaci ludzie mogą wszystko? Czy oni tak uważają, że z nami, zwykłymi, można wszystko zrobić? – zastanawiała się kobieta, nie kryjąc emocji (przypomnijmy – Sebastian M. jest przedsiębiorcą i synem łódzkiego biznesmena).

"Dlaczego jeździł jak wariat?"

Jak czytamy, bliscy ofiar przed każdą rozprawą najpierw jadą na cmentarz. Tam powtarzają swoim dzieciom i wnukowi, że jadą do sądu, by "pilnować sprawiedliwości".

Dlaczego on to zrobił? Dlaczego tak jeździł jak wariat? Dlaczego teraz z mojego Patryka próbuje zrobić winnego? – zastanawia się pani Elżbieta. – Mój syn nigdy nie jeździł źle. Nawet mandatu żadnego nie miał. Zawsze wyjeżdżali nad to morze, żeby dziecko mogło zdrowie sobie poprawić, pooddychać tam. Zawsze wracali. Zawsze dzwonili z drogi, że wracają... – dodaje.

Rodzice pary, która zginęła w tragicznym wypadku, podkreślają, że nie zależy im na pieniądzach. – Postawiliśmy warunek, że Sebastian M. ma wpłacić pieniądze na Centrum Zdrowia Dziecka – mówią dziennikarzowi Zero.pl. Jednak do mediacji, jak podkreślają, ostatecznie nie doszło.

Sebastianowi M. grozi do 8 lat więzienia.

Wybrane dla Ciebie
88-latkę wybudził hałas. Brutalny rozbój na seniorce
88-latkę wybudził hałas. Brutalny rozbój na seniorce
Gwałt na nieletniej. Żołnierz WOT z zarzutami. MON reaguje
Gwałt na nieletniej. Żołnierz WOT z zarzutami. MON reaguje
Wyrok dla zabójczyni Polki. "Zachowałaś się jak potwór"
Wyrok dla zabójczyni Polki. "Zachowałaś się jak potwór"
"Miała przy sobie nóż". Sceny grozy w autobusie
"Miała przy sobie nóż". Sceny grozy w autobusie
Gwałciciel na wolności. Powodem błąd sędziego. Oburzenie w Niemczech
Gwałciciel na wolności. Powodem błąd sędziego. Oburzenie w Niemczech
To nie było wychłodzenie. Tragedia na przystanku
To nie było wychłodzenie. Tragedia na przystanku
Chorwacja i Słowenia zatrzymały kurierów. Pomogła Straż Graniczna
Chorwacja i Słowenia zatrzymały kurierów. Pomogła Straż Graniczna
Bestialski atak na dworcu PKP. Wiadomo, dlaczego to zrobili
Bestialski atak na dworcu PKP. Wiadomo, dlaczego to zrobili
Przyszedł na policję. "Powiedział, że zabił żonę". Dramat w Słowikach
Przyszedł na policję. "Powiedział, że zabił żonę". Dramat w Słowikach
Atak nożem w Londynie. 13-latek krzyczał "Allahu Akbar"
Atak nożem w Londynie. 13-latek krzyczał "Allahu Akbar"
Zatrzymali samochód do kontroli. W środku 21 kg marihuany
Zatrzymali samochód do kontroli. W środku 21 kg marihuany
Mieszko R. przed surowszą karą niż więzienie? Adwokat studenta komentuje
Mieszko R. przed surowszą karą niż więzienie? Adwokat studenta komentuje