Handlowali kradzionymi przyczepami z Wielkiej Brytanii. Służby w akcji

Straż graniczna i policja namierzyły komis na południu Polski, który sprzedawał skradzione w Wielkiej Brytanii przyczepy. Zabezpieczono 38 pojazdów o łącznej wartości ponad 3,7 mln zł.

Nielegalny handel skradzionymi przyczepami kempingowymiNielegalny handel skradzionymi przyczepami kempingowymi
Źródło zdjęć: © CBŚP
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Służby wykryły handel skradzionymi przyczepami kempingowymi w komisie na południu Polski.
  • Zabezpieczono 38 pojazdów, w których wcześniej zmieniano numery VIN.
  • Śledztwo nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Opolu; możliwe są kolejne zatrzymania.

Śledczy z Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej i Centralnego Biura Śledczego Policji w Opolu namierzyli komis sprzedający używane przyczepy kempingowe, które pochodziły z kradzieży w Wielkiej Brytanii. Jak podaje Polska Agencja Prasowa, działania prowadził Wydział Operacyjno-Śledczy SG we współpracy z funkcjonariuszami CBŚP. Mundurowi namierzyli pojazdy oferowane w Polsce po zmianie identyfikatorów.

Z ustaleń służb wynika, że pojazdy kradziono na terenie Wielkiej Brytanii, a w Polsce oferowano je po modyfikacji numerów VIN. Policjanci i strażnicy graniczni zatrzymali łącznie 38 przyczep różnych marek, których wartość oszacowano na ponad 3,7 mln zł. Według por. Piotra Zakielarza z Bieszczadzkiego Oddziału SG, grupę zajmującą się kradzieżami w latach 2023–2024 tworzyli Polacy i Brytyjczycy.

Groził byłej żonie drewnianą pałką. Jest finał sprawy

Szajka odpowiedzialna za kradzieże została rozbita przez służby Wielkiej Brytanii, a sprawcy ponieśli odpowiedzialność karną. Polski wątek sprawy dotyczy obrotu skradzionym mieniem oraz prób jego zalegalizowania poprzez podmianę oznaczeń. Zabezpieczone przyczepy pochodzą z jednego komisu działającego na południu kraju.

Głos CBŚP i konsekwencje dla kupujących

Kom. Krzysztof Wrześniowski z Centralnego Biura Śledczego Policji zwraca uwagę na finansowe i rynkowe skutki takiego procederu. "Nieświadomi nabywcy tracą pieniądze przeznaczone na zakup pojazdów, które podlegają zabezpieczeniu jako dowody w sprawie lub zwrotowi prawowitym właścicielom" - zaznaczył w komunikacie cytowanym przez PAP.

Wrześniowski dodał także, że przestępczy obrót generuje dodatkowe koszty dla organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości. "Zakłóca uczciwą konkurencję na rynku handlu pojazdami, wspierając działalność zorganizowanej przestępczości" - wskazał funkcjonariusz CBŚP. Służby prowadzą dalsze czynności i nie wykluczają kolejnych zabezpieczeń.

Śledztwo pod nadzorem prokuratury

Postępowanie prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Opolu. Zabezpieczenie tak dużej liczby pojazdów to ważny etap w weryfikacji łańcucha dostaw oraz drogi, jaką przyczepy przebyły od kradzieży do sprzedaży w Polsce. Organy ścigania sprawdzają dokumentację i pochodzenie egzemplarzy, aby ustalić wszystkie osoby zaangażowane w proceder.

Dalszy bieg sprawy może przesądzić o odpowiedzialności karnej kolejnych podmiotów powiązanych z handlem skradzionym mieniem. Służby zapowiadają kontynuację działań operacyjnych, a nabywcy przyczep z tego kanału powinni liczyć się z ich zabezpieczeniem jako dowodów lub zwrotem właścicielom.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie
Policja szuka tego człowieka. Groził nieletniemu w trakcie zakupów
Policja szuka tego człowieka. Groził nieletniemu w trakcie zakupów
Rzucił monetą i zdecydował. Tak zabił Wiktorię. "Może to zrobić ponownie"
Rzucił monetą i zdecydował. Tak zabił Wiktorię. "Może to zrobić ponownie"
Zgwałcił dwie seniorki. Jacek G. usłyszał wyrok
Zgwałcił dwie seniorki. Jacek G. usłyszał wyrok
Zabójstwo dziennikarza TVN. Gdzie ukrywa się Kamil Żyła? Oto hipotezy
Zabójstwo dziennikarza TVN. Gdzie ukrywa się Kamil Żyła? Oto hipotezy
Ataki seksualne w szkole tańca? Tak tłumaczy się instruktor
Ataki seksualne w szkole tańca? Tak tłumaczy się instruktor
Ciało leżało pół roku. "Nie znamy nawet płci". Makabra w Mielcu
Ciało leżało pół roku. "Nie znamy nawet płci". Makabra w Mielcu
Spalone zwłoki kobiety w windzie. Mieszkańcy myśleli, że to awaria
Spalone zwłoki kobiety w windzie. Mieszkańcy myśleli, że to awaria
Gwałt w Poznaniu? Policja: Kierowca został przesłuchany
Gwałt w Poznaniu? Policja: Kierowca został przesłuchany
Były ofiarami Epsteina. Przerwały milczenie. "Lubił strach w naszych oczach"
Były ofiarami Epsteina. Przerwały milczenie. "Lubił strach w naszych oczach"
Uderzył kobietę w twarz. Agresor to 44-letni Gruzin
Uderzył kobietę w twarz. Agresor to 44-letni Gruzin
Organista badał dzieci w szkole. Szokujące oskarżenia, śledczy reagują
Organista badał dzieci w szkole. Szokujące oskarżenia, śledczy reagują
Nikt jej nie szukał. Ciało w morzu. Makabryczne odkrycie
Nikt jej nie szukał. Ciało w morzu. Makabryczne odkrycie