Katarzyna G. szokuje. "Mogli pochować zamiast szukać do końca życia"
Matka Bartosza G. musi przeprosić rodzinę zamordowanej Mai i wypłacić 150 tys. zł zadośćuczynienia. Katarzyna G. krytykuje wyrok sądu w Płocku i atakuje rodzinę Kowalskich twierdząc, że powinna być wdzięczna za możliwość pochowania córki. - Na żadne przeprosiny proszę nie liczyć - twierdzi.
Matka Bartosza G. zamieściła nawet 10 tys. obraźliwych wpisów. Miały one dotyczyć zamordowanej Mai oraz jej rodziny. Sąd w Płocku orzekł zadośćuczynienie w wysokości 150 tys. zł na rzecz rodziny Mai. Katarzyna G. została również zobowiązana do publikacji przeprosin w gazetach oraz w internecie.
Szaleństwo nad morzem. Przeczesują zwały glonów
- Wyrok jest dobry. Trzeba też zaznaczyć, że sąd orzekał [w sprawie wpisów - red.] od maja do lipca. Teraz rozważamy, czy nie złożymy kolejnego powództwa. Sędzia również sugerowała, że powinniśmy to rozważyć. Wyrok merytorycznie zabił wszystkich na sali. Sędzia wymieniła szczegółowo punkt po punkcie, dlaczego podjęła taką, a nie inną decyzję - oceniał w rozmowie z o2.pl adwokat rodziny Mai Wojciech Marek Kasprzyk.
Zobligowano ją do usunięcia wszystkich wpisów i obciążono kosztami sądowymi. Wyrok nie jest prawomocny. Katarzyna G. za pośrednictwem różnych kont w sieci odniosła się do wyroku sądu. Cytujemy niektóre z wpisów, pisownia oryginalna.
- Na żadne przeprosiny proszę nie liczyć to ja czekam na przeprosiny ze strony Kowalskich, Kasprzyka, Bogielskiej i KKE. Sąd dał wiarę kłamstwom i manipulacji tak jak Grecja, to nie znaczy że ta walka o godność moją i syna się skończyła! - napisała Katarzyna G.
Kobieta w dalszym wpisie twierdzi, że sąd nie może ingerować w wolność słowa, bo gwarantuje ją Konstytucja RP. - Ten wyrok to kpina do podważenia w całości. Nie dam się zastraszyć żadnej patologii - dodawała. Szczególnie może szokować jeden z wpisów Katarzyny G.
"Hipokryzja polskiego systemu. Otrzymali rejestrator i miejsce pobytu Bartka i zamiast być wdzięcznym że Kowalscy mogli pochować córkę zamiast szukać jej do końca życia, to mszczą się medialnie pozwalając na hejt na p. Katarzynę i Bartka! Wstyd".
Tymczasem do Polski sprowadzono Bartosza G., podejrzanego o zabójstwo Mai. Ekstradycja z Grecji odbyła się na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania po prawomocnej decyzji tamtejszego sądu. Jego przesłuchanie odbyło się 25 grudnia, w Boże Narodzenie. Przebywa w areszcie w Płocku.
Zbrodnia miała miejsce w kwietniu ubiegłego roku, gdy Maja zaginęła po wyjściu z domu w Mławie. Jej ciało odnaleziono po tygodniu poszukiwań. Bartosz G. usłyszał zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Grozi mu kara od 15 do 30 lat więzienia.