Koszmar w biały dzień. Śledził i szeptał przerażające słowa

W sobotnie południe w okolicach Starego Rynku w Poznaniu doszło do wyjątkowo niepokojącej sytuacji. Dorosła mieszkanka miasta padła ofiarą agresji słownej ze strony nieznanego mężczyzny, który nie tylko obrażał ją wulgarnymi słowami, ale także groził gwałtem.

Koszmar w biały dzień. Mężczyzna śledził kobietę i szeptał przerGroził gwałtem w biały dzień. Dramatyczna relacja z Poznania
Źródło zdjęć: © pixabay, policja
Danuta Pałęga

Jak relacjonuje matka poszkodowanej w wiadomości przesłanej do redakcji portalu epoznan.pl, mężczyzna zaczął podążać za jej córką w niepokojąco bliskiej odległości. Udawał, że rozmawia przez telefon, jednak w rzeczywistości kierował w jej stronę groźby i obsceniczne wyzwiska.

Główna 'strategia' tego zwyrodnialca polegała na podążaniu za nią w bardzo bliskiej odległości, udawaniu rozmowy przez telefon, a w rzeczywistości - mówieniu do niej, że ją zgwałci — opisuje przerażona matka.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

WP ujawniła, ile zarobił Pablo Morales. "SSP nie mogą być paśnikiem"

Mężczyzna zaczepia kobiety w Poznaniu. To nie pierwszy raz?

Okazuje się, że to nie było pierwsze spotkanie kobiety z tym agresorem. Podobna sytuacja miała miejsce wcześniej na Placu Kolegiackim. Wówczas córka w panice uciekła do domu.

Teraz udało jej się zachować zimną krew i szybko zrobić mu zdjęcia — relacjonuje kobieta portalowi epoznan.pl.

Przerażona matka reaguje. "Czuje się bezkarny"

Matka poszkodowanej zwraca uwagę, że ostrzeżenia o tym mężczyźnie pojawiały się już wcześniej w mediach społecznościowych. Wyraża przy tym obawę, że napastnik może czuć się bezkarny.

Jakiś czas temu podobna informacja krążyła na Facebooku, więc widać, że ten człowiek czuje się bezkarny - powiedziała.

Sprawa trafi na policję

Kobieta zapowiada, że nie zamierza pozostawić sprawy bez reakcji i przekaże wszystkie zebrane dowody policji, w tym zdjęcia sprawcy. Liczy także, że zapis z miejskiego monitoringu pomoże w szybkim ustaleniu jego tożsamości.

Chciałabym zgłosić sprawę na policję, tym bardziej że cała dzisiejsza sytuacja powinna być zarejestrowana przez miejski monitoring — podkreśla.

Apel o czujność

Policja przypomina, że w takich przypadkach kluczowe jest szybkie zgłoszenie. Każdy szczegół — wygląd napastnika, jego ubiór, a nawet drobne cechy charakterystyczne — może znacząco przyspieszyć działania mundurowych.

Matka dziewczyny apeluje także do mieszkańców Poznania, by w podobnych sytuacjach nie pozostawali obojętni: "Apeluję do wszystkich, by takie sytuacje również zgłaszali policji" — dodaje.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Ukradli głowę modelki z trumny. Były chłopak zgłosił się do śledczych
Ukradli głowę modelki z trumny. Były chłopak zgłosił się do śledczych
Tragedia w Wilkowie Wielkim. 3 osoby zginęły. Nowe ustalenia śledczych
Tragedia w Wilkowie Wielkim. 3 osoby zginęły. Nowe ustalenia śledczych
Abdenour Djabri poszukiwany przez polską policję. Pokazali wizerunek
Abdenour Djabri poszukiwany przez polską policję. Pokazali wizerunek
Autem kierowała 27-latka. Trzy osoby nie żyją. Tragedia o poranku
Autem kierowała 27-latka. Trzy osoby nie żyją. Tragedia o poranku
Trzy osoby nie żyją. Poranna tragedia
Trzy osoby nie żyją. Poranna tragedia
Gwałciciel sobie ją upatrzył. Potężny skandal w brytyjskim więzieniu
Gwałciciel sobie ją upatrzył. Potężny skandal w brytyjskim więzieniu
Mustafa Babayigit poszukiwany. Okropne, co miał zrobić w Polsce
Mustafa Babayigit poszukiwany. Okropne, co miał zrobić w Polsce
11-latka zginęła na miejscu. Tragedia
11-latka zginęła na miejscu. Tragedia
Nie żyje 13-latek. Ojciec zaatakował nożem. Dramat na ulicy w Niemczech
Nie żyje 13-latek. Ojciec zaatakował nożem. Dramat na ulicy w Niemczech
Ukradli głowę martwej modelki. Na jaw wychodzą wstrząsające szczegóły
Ukradli głowę martwej modelki. Na jaw wychodzą wstrząsające szczegóły
"Nie patrzyłem na jezdnię". Zginął ojciec i syn. Tłumaczenia 25-latka
"Nie patrzyłem na jezdnię". Zginął ojciec i syn. Tłumaczenia 25-latka
Matka i syn nie żyją. Sąsiedzi opisują, jak wyglądały ostatnie tygodnie
Matka i syn nie żyją. Sąsiedzi opisują, jak wyglądały ostatnie tygodnie