Makabra w Ohio. Śledczy mówią o 16 dzieciach. Są poważne zarzuty

Szokujące ustalenia ujawnili śledczy z biura szeryfa hrabstwa Vinton w stanie Ohio w Stanach Zjednoczonych. Podczas przeszukania jednej z posesji odnaleziono szesnaścioro dzieci, które – według śledczych – przez lata przebywały w skrajnie zaniedbanym budynku. Jak informuje brytyjski dziennik "The Mirror", obiekt był zdewastowany i pokryty ludzkimi oraz zwierzęcymi odchodami.

Śledztwo dotyczy 16 dzieci. Horror wyszedł na jawŚledztwo dotyczy 16 dzieci. Horror wyszedł na jaw
Źródło zdjęć: © Facebook
Danuta Pałęga

Odnalezione rodzeństwo miało od zaledwie 18 miesięcy do 18 lat. Prokurator generalny stanu Ohio, Dave Yost, podkreślił, że warunki, w jakich żyły dzieci, są trudne do opisania i przekraczają granice wyobraźni.

Z dotychczasowych ustaleń wynika, że wieloletnia izolacja miała poważnie wpłynąć na ich rozwój. Część dzieci nie nauczyła się mówić, natomiast najstarsza z odnalezionych osób, mimo osiągnięcia pełnoletności, nie potrafiła samodzielnie napisać własnego imienia.

Pilna pomoc medyczna dla rodzeństwa

Po zakończeniu interwencji wszystkie dzieci zostały przewiezione do placówek medycznych w Columbus. W dwóch przypadkach stan poszkodowanych wymagał transportu śmigłowcami ratunkowymi. Lekarze przekazali, że jedno z dzieci znajduje się w stanie krytycznym.

Śledczy podkreślają, że obecnie najważniejsze jest zapewnienie rodzeństwu specjalistycznej opieki medycznej oraz wsparcia psychologicznego, które będzie niezbędne po przeżytej traumie.

Cztery osoby zatrzymane

W związku ze sprawą zatrzymano cztery osoby: Gary'ego Sidersa Jr., Gary'ego Sidersa Sr., Christinę Siders oraz Elizabeth Siders. Każda z nich usłyszała po 17 zarzutów dotyczących narażenia dzieci na poważne niebezpieczeństwo.

Śledczy wykluczyli, aby sprawa miała związek z handlem ludźmi. Według prowadzących postępowanie rodzina miała celowo często zmieniać miejsce zamieszkania, aby uniknąć zainteresowania ze strony instytucji oraz obowiązku rejestrowania dzieci w systemie opieki zdrowotnej i urzędach.

Sąsiedzi nie widywali dzieci

Mieszkańcy okolicy zeznali, że przez cały okres pobytu rodziny nigdy nie widzieli dzieci poza budynkiem. Obecnie funkcjonariusze sprawdzają, czy w przeszłości do odpowiednich służb trafiały sygnały mogące świadczyć o dramatycznej sytuacji panującej w tej rodzinie i czy istniały możliwości wcześniejszej interwencji.

Wybrane dla Ciebie