Miał upozorować śmierć żony. W Gdańsku zakończono głośny proces

Proces Tomasza K. przed Sądem Okręgowym w Gdańsku, oskarżonego o zamordowanie żony i upozorowanie jej śmierci, dobiegł końca. Prokuratura wnioskuje o wymierzenie mu kary dożywotniego pozbawienia wolności. Wyrok poznamy 8 grudnia.

 Proces w Gdańsku dobiegł końca. Mężczyzna miał upozorować śmierć żony Proces w Gdańsku dobiegł końca. Mężczyzna miał upozorować śmierć żony
Źródło zdjęć: © Google Maps, Pexels
Malwina Witkowska

Najważniejsze informacje

  • Prokuratura żąda dożywocia dla Tomasza K.
  • Mężczyzna przyznał się do zamordowania żony w styczniu 2024 r.
  • Sprawca upozorował śmierć jako wypadek kolejowy.

Proces zakończony w Gdańsku

W Gdańsku zakończył się proces Tomasza K., oskarżonego o zamordowanie swojej żony, Jolanty K., 10 stycznia 2024 r. Na sali sądowej pojawiły się rodziny ofiary i oskarżonego. Śledczy ustalili, że mężczyzna upozorował śmierć żony, aranżując jej zgon na przejeździe kolejowym. W procesie przedstawiono dowody wskazujące na jego winę, m.in. nagrania z monitoringu oraz materiały DNA.

Prokurator Anna Grzech z Prokuratury Rejonowej w Kartuzach podkreśliła, że zbrodnia była szczegółowo zaplanowana. Tomasz K. nie radził sobie z informacją, że jego żona świetnie radzi sobie po rozstaniu. Konflikt między małżonkami doprowadził go do desperackiej decyzji, by upozorować wypadek kolejowy. W dniu zbrodni zostawił telefon w domu matki i wziął ze sobą młotek, którym zamordował Jolantę K.

Ucieczka na stacji paliw w Gdańsku. Pijany kierowca BMW chyba stracił rozum

Motyw był ustalany dodatkowo poprzez zeznania świadków i dodatkowo poprzez opinię biegłego psychologa, który bardzo jednoznacznie podkreślił, że Tomasz K. jest osobą zaburzoną o zaburzonej osobowości borderline typu impulsywnego - mówiła prokurator Grzech.

Morderstwo w Gdańsku

Obrońca Tomasza K., mecenas Marcin Lipski, wnioskował o łagodniejszy wymiar kary. Mecenas argumentował, że zbrodnia nie była zaplanowana oraz nie ma dowodów na premedytację. Oskarżony przyznał, że żałuje swoich działań i nieustannie przepraszał za swoje czyny.

Oskarżony dokonał najokrutniejszej zbrodni - zaznaczyła prokurator Grzech, wskazując na 11 ciosów, jakie zadał żonie młotkiem. - To realizacja wcześniej zaplanowanego planu. Misternie zaplanowanego. Oskarżony doskonale wiedział, o której przyjeżdżają pociągi relacji Kartuzy-Gdańsk-Wrzeszcz - mówiła prokurator.

Wyrok zostanie ogłoszony 8 grudnia. Prokuratura domaga się dożywotniego więzienia dla oskarżonego z możliwością przedterminowego zwolnienia po 40 latach.

Wybrane dla Ciebie