Morderstwo w Niemczech. Polak oskarżony. Nie żyje policjant
W Niemczech rozpoczął się proces 27-letniego Polaka oskarżonego o zabójstwo policjanta. Dawid K. z Jeleniej Góry, korzystający z pomocy tłumacza, zachowuje milczenie. Obrona wnosi o umorzenie rozprawy.
Rozpoczął się proces Polaka oskarżonego o zabójstwo policjanta w Niemeczech. Do tego zdarzenia z 7 stycznia 2025 r., kiedy to podczas policyjnego pościgu miał potrącić funkcjonariusza rozkładającego kolczatkę. Proces toczy się przed sądem krajowym w Cottbus - podaje "Deutsche Welle".
27-latek zasłaniał twarz podczas wchodzenia na salę sądową. Pomagała mu w tym czerwona teczka. Korzystał z pomocy tłumacza. Oskarżony podał swoje dane osobowe, ale przed sądem zdecydował się milczeć.
Według Bilda, zatrzymany Polak to Dawid K. pochodzący z Jeleniej Góry. 32-letni policjant zmarł na miejscu. To Maximilian Stoppa. By upamiętnić jego śmierć, kilka dni temu w Niemczech, odsłonięto kamień upamiętniający
Prokuratura twierdzi, że mężczyzna działał z pełną świadomością czynów, pragnąc ukrycia swego udziału w gangu złodziei samochodów. Polak na liczniku miał mieć nawet 170 km/h. Na początku procesu obrońca oskarżonego złożył wniosek o umorzenie sprawy. Jak twierdził, jego klient został już skazany za czyn stanowiący podstawę zarzutów.
Obrońca argumentował, że kradzież auta i późniejsze zabójstwo funkcjonariusza należy traktować jako "czyn procesowy", do którego należy też późniejsza ucieczka. "Wyłączenie" kradzieży auta powoduje, że dalsze zarzuty, takie jak morderstwo, nie mogą być podniesione - cytuje "Deutsche Welle" obrońców Dawida K.
Wniosek obrońcy nie został odrzucony. Sąd zbada, czy postępowanie należy umorzyć. Proces ma być kontynuowany 19 stycznia.