Olaf jechał pijany i zabił koleżankę. Jest zwrot w sprawie
Sąd Okręgowy w Częstochowie aresztował Olafa K. na trzy miesiące. To decyzja po zażaleniu prokuratora na brak aresztu po nieprawomocnym wyroku.
Najważniejsze informacje
- Olaf K. został skazany nieprawomocnie na 8 lat i 6 miesięcy więzienia oraz ma dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów.
- Sąd Okręgowy w Częstochowie uchylił wcześniejsze postanowienie i zastosował 3-miesięczny areszt z uwagi na surową karę.
- Prokuratura złożyła apelację, domagając się 11 lat więzienia; obrońca wnosi o uniewinnienie lub złagodzenie kary.
Olaf K., w czerwcu 2024 r., prowadząc pod wpływem 1,55 promila alkoholu, uderzył autem w betonowy słup. Na miejscu zginęła jego pasażerka, 18-letnia Anna. Sąd Rejonowy w Częstochowie w styczniu wydał wyrok 8,5 roku więzienia dla Olafa K. i dożywotnią utratę prawa jazdy.
Jak podaje "Fakt", sąd I instancji nie zastosował wówczas aresztu, uznając dozór policyjny za wystarczający. Oburzenie prokuratora zakończyło się zażaleniem i posiedzeniem w Częstochowie.
Kluczowy zwrot nastąpił 27 lutego. Sąd Okręgowy w Częstochowie uchylił wcześniejsze postanowienie i zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla Olafa K. Na sali posiedzeń mężczyzna został skuty i odprowadzony za kratki.
Po pościgu porzucił auto i uciekł do lasu. W środku została kobieta i jego dokumenty
Obrona nie zgodziła się z tą decyzją i 5 marca zaskarżyła areszt. Sprawą ponownie zajmie się ten sam sąd, ale w innym składzie. Termin rozpoznania zażalenia nie został jeszcze wyznaczony.
Do wypadku doszło w miejscowości Kłobuck. Prowadząc mercedesa, Olaf K. przekraczał dozwoloną prędkość, jadąc ponad 100 km/h tam, gdzie obowiązywało ograniczenie do 50 km/h. Zignorowanie przepisów ruchu drogowego, na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem.
Mimo zarzutów spowodowania wypadku w stanie nietrzeźwości, Olaf K. nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Jak ujawniono podczas procesu, kilka dni przed wypadkiem Olaf K. miał napad padaczki, co dodatkowo wskazywało, że nie powinien prowadzić. Jego notoryczne łamanie przepisów oraz brawurowa jazda były znane lokalnej społeczności.
Olaf jechał pijany i zabił koleżankę. Tego domaga się prokuratura
Teraz o surowszy wymiar kary od początku wnosi prokuratura. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie poinformował, że złożono apelację z wnioskiem o 11 lat pozbawienia wolności, uznając dotychczasowy wyrok za rażąco łagodny. Z kolei obrońca domaga się uniewinnienia albo złagodzenia kary. W najbliższym czasie sąd ma wyznaczyć termin rozprawy apelacyjnej, która rozstrzygnie o ostatecznym wymiarze odpowiedzialności.
Kara dla Olafa K. powinna mieć znaczenie prewencyjne i musi oddziaływać na społeczeństwo. Samochód i ludzkie życie to nie zabawka" - mówił prokurator Aleksander Piekacz.