Ostatnie chwile Epsteina. Ujawnili, co robiła strażniczka
Strażniczka pilnująca Jeffreya Epsteina wyszukiwała w sieci informacje o nim zaledwie kilkadziesiąt minut przed odnalezieniem jego ciała w celi - wynika z nowych dokumentów Departamentu Sprawiedliwości USA. W aktach pojawia się też informacja o tajemniczej wpłacie gotówki na jej konto na krótko przed śmiercią pedofila.
"New York Post" donosi, że chodzi o Tovę Noel, pracownicę Metropolitan Correctional Center w Nowym Jorku. Według zapisów historii przeglądania internetu o 5:42 rano wpisała w Google hasło "latest on Epstein in jail" ("najnowsze informacje o Epsteinie w więzieniu"), a następnie ponowiła wyszukiwanie o 5:52. O 6:30 jej kolega ze zmiany znalazł Epsteina martwego w celi.
Prokuratorzy wcześniej wskazywali, że tej nocy strażnicy nie wykonywali obowiązkowych kontroli więźnia co 30 minut. Noel miała w tym czasie oglądać w internecie meble, a drugi funkcjonariusz – motocykle.
Podczas przesłuchania w 2021 roku Noel zaprzeczyła, że sprawdzała w sieci informacje o Epsteinie. - Nie pamiętam, żebym coś takiego robiła - powiedziała. Dodała także, że zapisy FBI nie są "dokładne" i podkreśliła - Nie przypominam sobie, żebym go wyszukiwała.
Kobieta twierdziła również, że wielu pracowników więzienia nie wykonywało obowiązkowych obchodów.
Tajemnicze przelewy dla strażniczki
Nowe dokumenty wskazują także na inną niewyjaśnioną kwestię. Bank Chase zgłosił do FBI serię podejrzanych wpłat gotówki na konto Noel. Największa z nich wyniosła 5 tys. dolarów i została dokonana 30 lipca 2019 roku - zaledwie 10 dni przed śmiercią Epsteina - spostrzega "NY Post".
Od grudnia 2018 roku na konto strażniczki wpłynęło siedem wpłat gotówkowych o łącznej wartości 11 880 dolarów. Noel rozpoczęła pracę w oddziale więzienia, w którym przebywał Epstein, 7 lipca 2019 roku - kilka tygodni przed jego śmiercią.
W dokumentach FBI pojawia się także wątek nagrania z monitoringu z nocy poprzedzającej tragedię. Na rozmytym obrazie widać pomarańczową postać w pobliżu celi Epsteina około godziny 22:40. Według śledczych mógł to być funkcjonariusz niosący pościel lub ubrania dla więźniów.
Około godziny 22:40 funkcjonariusz więzienny, uważany za Tovę Noel, wniósł pościel lub ubrania więzienne na poziom L-Tier. Był to ostatni moment, gdy jakikolwiek funkcjonariusz zbliżył się do jedynego wejścia do części SHU - zaznaczono w notatce.
Sama Noel twierdziła jednak, że ostatni raz widziała Epsteina żywego "gdzieś po godzinie 22". Zaprzeczyła również, by rozdawała więźniom pościel. - Nigdy nie wydawałam pościeli - nigdy - podkreśliła. Zapewniała też, że nie miała żadnego związku ze śmiercią Epsteina.
W 2005 roku wszczęto śledztwo wobec Epsteina dotyczące wykorzystywania nieletnich dziewcząt, które trafiały do jego rezydencji w Palm Beach pod pretekstem wykonywania masaży. Rok później amerykański finansista został aresztowany i oskarżony o nakłanianie do prostytucji. W 2008 roku przyznał się do winy w sprawie dotyczącej nakłaniania do prostytucji oraz do prostytucji osoby nieletniej. Odsiedział około 13 miesięcy kary.
W lipcu 2019 roku aresztowano go ponownie. Został oskarżony o handel nieletnimi w celach seksualnych w latach 2002-2005. W tej sprawie groziło mu nawet do 45 lat więzienia. Do procesu jednak nie doszło. 10 sierpnia 2019 roku Epstein został znaleziony martwy w swojej celi w areszcie w Nowym Jorku. Oficjalnie uznano, że popełnił samobójstwo przez powieszenie, choć okoliczności jego śmierci do dziś budzą wiele kontrowersji.