Oszust matrymonialny z Bydgoszczy? Miał okradać i straszyć swoje ofiary

Mieszkanki Bydgoszczy twierdzą, że zostały zmanipulowane i okradzione przez Marcina O. Mężczyzna miał poznawać swoje ofiary przez internet, a następnie żerować na ich majątku. Zdarzały się też oszustwa, wyłudzenia i kradzieże. Dziennikarze programu "Uwaga!" TVN podają, że Marcin O. popełniał przestępstwa, gdy powinien być w więzieniu.

Marcin O. oszukiwał i okradał swoje ofiary? Tak twierdząMarcin O. oszukiwał i okradał swoje ofiary? Tak twierdzą
Źródło zdjęć: © Pixabay, Uwaga! TVN
Marcin Lewicki

Kilka kobiet zgłosiło się do redakcji "Uwaga!" TVN, aby opowiedzieć swoją historię. Bydgoszczanki miały być skrzywdzone przez Marcina O. W każdym przypadku schemat działania 47-latka był taki sam. Najpierw poznawał swoje ofiary w sieci, korzystając z aplikacji i serwisów randkowych.

Następnie bydgoszczanin wchodził z kobietami w zażyłe relacje. Poznawał ich rodziny. Starał się wzbudzić zaufanie swoich ofiar.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Oszust z Tindera" (2022) - zwiastun filmu

Na początku znajomości był cudowny. Ciepły i opiekuńczy. Człowiek, który kocha zwierzęta. Modlący się do Boga, codziennie na kolanach. I wydawało mi się, że złapałam pana Boga za nogi. Przez osiem miesięcy wzbudzał moje zaufanie i zaufanie mojej rodziny. Urabiał sobie mnie. Mnie i moją rodzinę - powiedziała jedna z oszukanych kobiet w rozmowie z "Uwagą!" TVN.

Gdy już mężczyzna zdobędzie zaufanie kobiet, zaczyna je wykorzystywać. Jednej z kobiet Marcin O. miał ukraść samochód i sprzedać go na podstawie fałszywej umowy. Zabrał jej też 24 tys. zł z sejfu. Miał też manipulować i szantażować swoje ofiary. Do przełożonych jednej z kobiet wysłał jej nagie zdjęcia, twierdząc, że ta jest "narkomanką i prostytutką".

Gdy poszkodowana poszła zgłosić sprawę organom ścigania, Marcin O. miał przesłać jej wiadomość SMS z szantażem.

Radzę grzecznie sprawę wycofać, inaczej cała Bydgoszcz będzie oskarżyciela posiłkowego oglądać nago - napisał mężczyzna do swojej ofiary.

Zdaniem oszukanych i wykorzystanych kobiet, Marcin O. konkretnie wybiera profil ofiary, aby móc czerpać z nich konkretne korzyści materialne. Sam O. w materiale dla "Uwagi!" TVN stwierdził, że "to kobiety zaczęły awanturę i robią z siebie ofiary".

Okazuje się, że mężczyzna nękał swoje ofiary w momencie, gdy odbywał przerwę w wykonaniu kary więzienia. Wyszedł na wolność, bo sąd uznał, że jego zdrowie nie pozwala na życie w zamknięciu. Na ten moment jednak Marcin O. powinien wrócić do więzienia.

Sąd penitencjarny nie uwzględnił jego ostatniego wniosku o udzielenie przerwy. Sąd stwierdził, że stan zdrowia skazanego uległ poprawie na tyle, że nie stanowi już przeciwskazania do odbywania przez niego kary - powiedział Mariusz Kaźmierczak z Sądu Okręgowego w Gdańsku.

Okazuje się, że Marcin O. odwołał się od decyzji sądu. Twierdzi nadal, że jest bardzo chory.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
"Kolega umarł". Zadzwonił na 112. Szokujące słowa Pawła I.
"Kolega umarł". Zadzwonił na 112. Szokujące słowa Pawła I.
Jako 14-latek zamordował macochę. Łukasz W. nie żyje
Jako 14-latek zamordował macochę. Łukasz W. nie żyje
Zabójstwo Izabeli Zabłockiej. Polka oskarżona. Wstrząsające szczegóły
Zabójstwo Izabeli Zabłockiej. Polka oskarżona. Wstrząsające szczegóły
Adam zginął pod dyskoteką. Ruch prokuratury
Adam zginął pod dyskoteką. Ruch prokuratury
Rosjanin groził, że rozprzestrzeni HIV. Akcja służb na Filipinach
Rosjanin groził, że rozprzestrzeni HIV. Akcja służb na Filipinach
Zabił Wiktorię po rzucie monetą. Sąd odroczył apelację
Zabił Wiktorię po rzucie monetą. Sąd odroczył apelację
Nie żyje 6-letni Tomek. Poruszające słowa dyrektorki przedszkola
Nie żyje 6-letni Tomek. Poruszające słowa dyrektorki przedszkola
Skatowali 1,5-roczne dziecko. Sąsiedzi tłumaczą, że "nic nie widzieli"
Skatowali 1,5-roczne dziecko. Sąsiedzi tłumaczą, że "nic nie widzieli"
Polacy w krytycznym stanie. Nowe ustalenia po tragedii w Niemczech
Polacy w krytycznym stanie. Nowe ustalenia po tragedii w Niemczech
Brutalne zabójstwo na Nowym Świecie. "Mówił do mnie, że umrze"
Brutalne zabójstwo na Nowym Świecie. "Mówił do mnie, że umrze"
Skandal w ukraińskiej armii. Zastępca dowódca torturował żołnierzy
Skandal w ukraińskiej armii. Zastępca dowódca torturował żołnierzy
Wciągnęli go do bagażnika. Piekło 19-latka trwało wiele godzin
Wciągnęli go do bagażnika. Piekło 19-latka trwało wiele godzin