Przekazał dwie czarne torby. Wszystko obserwowali policjanci
CBŚP rozbiło kanał hurtowego handlu marihuaną. Dwaj podejrzani trafili do aresztu na trzy miesiące.
Najważniejsze informacje
- CBŚP przechwyciło ok. 50 kg marihuany wartej 2,5 mln zł na MOP Polesie przy A2.
- Zatrzymano dwóch mężczyzn, którzy usłyszeli zarzuty udziału w obrocie znacznymi ilościami narkotyków.
- Sąd zastosował trzymiesięczny areszt; grozi im do 12 lat więzienia.
Funkcjonariusze CBŚP nadzorowani przez Prokuraturę Okręgową w Gdańsku rozbili transakcję hurtową marihuany. Do przekazania dwóch dużych czarnych toreb z narkotykami doszło 11 lutego 2026 r. na terenie MOP Polesie przy autostradzie A2 w woj. łódzkim. Jak poinformował rzecznik gdańskiej prokuratury Mariusz Duszyński w rozmowie z PAP, całą operację od początku obserwowali policjanci.
Według ustaleń śledczych na parkingu 42-letni Karol P. miał przekazać 31-letniemu Witoldowi M. dwie torby, w których ukryto marihuanę. Po krótkiej wymianie obaj odjechali w przeciwnych kierunkach: jeden w stronę Gdańska, drugi ku Warszawie. Policjanci zdecydowali o zatrzymaniu auta prowadzonego przez młodszego z mężczyzn i zabezpieczyli ładunek. W torbach znaleziono ok. 50 kg środków odurzających, których wartość oszacowano na 2,5 mln zł.
20-latek uciekał przed policją ciągnikiem. Oto, jak skończył
Pościg w powiecie gdańskim i areszt
Niedługo po zatrzymaniu pierwszego podejrzanego funkcjonariusze namierzyli drugiego. Karol P. nie reagował na sygnały świetlne i dźwiękowe, podjął ucieczkę i zachowywał się agresywnie. Policja ustawiła blokadę drogową. Mężczyzna, próbując ją sforsować, uderzył w radiowóz, co zakończyło pościg i pozwoliło na jego zatrzymanie bez dalszych incydentów.
Obu mężczyzn doprowadzono następnie do Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, gdzie usłyszeli zarzuty uczestnictwa w obrocie znacznymi ilościami środków odurzających. Prokurator nadzorujący śledztwo skierował wniosek o areszt. Sąd zastosował wobec podejrzanych trzymiesięczny tymczasowy areszt, a w dalszym postępowaniu grozi im kara do 12 lat pozbawienia wolności.
Stanowisko podejrzanych i dalsze czynności
Jak przekazała prokuratura, obaj mężczyźni nie przyznali się do winy i skorzystali z prawa do odmowy składania wyjaśnień. Wyjątkiem były wypowiedzi Karola P. ograniczone do okoliczności zatrzymania i zderzenia z radiowozem. Śledczy kontynuują czynności dowodowe, w tym analizę zabezpieczonego towaru i ustaleń operacyjnych, które doprowadziły do obserwacji transakcji na A2.
Dalszy bieg sprawy będzie zależał od wyników śledztwa oraz decyzji sądu w kolejnych etapach postępowania.
Źródło: PAP