Przemyt i handel narkotykami w więzieniu. Osiem osób przed sądem
Prokuratura z Tarnowa skierowała do sądu akt oskarżenia w sprawie przemytu i handlu narkotykami w ZK Nowy Wiśnicz. Na ławie oskarżonych zasiądzie osiem osób, w tym więźniowie.
Najważniejsze informacje
- Prokuratura Okręgowa w Tarnowie oskarżyła osiem osób o wnoszenie i sprzedaż narkotyków w ZK Nowy Wiśnicz.
- Wątek dotyczący funkcjonariuszy i dyrekcji więzienia nadal jest badany przy udziale Inspektoratu Służby Więziennej.
- Proceder miał działać w latach 2024–luty 2025 i obejmował głównie mefedron, marihuanę i nasączone arkusze papieru.
Jak informuje Polska Agencja Prasowa, śledczy z Tarnowa przedstawili szczegóły procederu, który – jak wynika z ustaleń – działał za murami Zakładu Karnego w Nowym Wiśniczu. Według informacji przekazanych przez rzecznika Prokuratury Okręgowej w Tarnowie Mieczysława Sienickiego aktem oskarżenia objęto osiem osób. W materiale wskazano też, że postępowanie w wątku dotyczącym funkcjonariuszy i dyrekcji nadal trwa z udziałem Inspektoratu Służby Więziennej.
Najpoważniejsze zarzuty usłyszał Kamil S., któremu grozi nawet 15 lat więzienia. Prokuratura zarzuca mu wprowadzenie do obrotu na terenie zakładu karnego mefedronu i marihuany, przy współudziale ustalonego funkcjonariusza Służby Więziennej. Wśród oskarżonych są także osadzeni Zbigniew M. i Łukasz Z., którzy – według śledczych – uczynili sobie ze sprzedaży narkotyków stałe źródło dochodu.
Poranne pasmo Wirtualnej Polski, wydanie 19.12
Prokuratura opisuje, że Zbigniew M. i Łukasz Z. mieli sprzedawać środki odurzające innym skazanym, a płatności kierowano na konto Izabeli H. Dodatkowo Zbigniew M. miał nakłonić Izabelę H. do prania pieniędzy, a Łukasz Z. – funkcjonariusza SW do wnoszenia na teren więzienia telefonów, sterydów, kart SIM i narkotyków.
Jak działali sprawcy?
Z ustaleń wynika, że grupę organizował wielokrotnie karany Zbigniew M., odsiadujący wyrok ośmiu lat. Miał on w celi telefon komórkowy zarejestrowany na fikcyjne dane, który – jak opisano – dostarczył skorumpowany funkcjonariusz SW. Narkotyki trafiały do zakładu karnego podczas widzeń oraz poprzez podrzucanie paczek przy opróżnianiu koszy na śmieci. Zamówienia składano telefonicznie, a następnie towar odsprzedawano osadzonym.
W akcie oskarżenia prokuratura wymienia również role pozostałych osób. Izabela H. miała przyjmować zamówienia od Zbigniewa M., organizować zakup i wniesienie substancji do więzienia oraz odbierać płatności. Magdalena L. została zatrzymana na gorącym uczynku podczas próby przekazania osadzonemu Damianowi J. narkotyków i telefonu. Dominikowi S. zarzucono dzielenie się marihuaną z innymi więźniami.
Pranie pieniędzy i ścieżka płatności
Śledczy opisują przepływ gotówki: zyski z handlu trafiały na rachunek Izabeli H., zasilany przelewami i wpłatami BLIK. Następnie – zgodnie z dyspozycjami Zbigniewa M. – środki były transferowane na kolejne konta. Prokuratura wskazuje też, że Mateusz M. miał posiadać mefedron kupowany regularnie od Kamila S., a Damian J. usłyszał zarzut wprowadzenia do obrotu środków odurzających na terenie więzienia w celu dalszej odsprzedaży.
Źródło: PAP