Strażak zwabił i wykorzystał 13-latkę. "To nie było jednorazowe"

Strażak Scott Cameron miał odbyć stosunek z nastolatką, którą poznał na dniu otwartym szkoły, gdy miała 13 lat - informuje "The Sun". Zdobył do niej numer telefonu i udawał kolegę. Najpierw prosił o nagie zdjęcia, a później szantażował dziewczynkę. Sam jest ojcem dwójki dzieci.

Proces strażaka trwa w Liverpoolu.Proces strażaka trwa w Liverpoolu.
Źródło zdjęć: © Getty Images, X
Mateusz Kaluga

Brytyjskie media opisują kolejną wstrząsającą sytuację z Wielkiej Brytanii z udziałem przedstawiciela służb mundurowych. Pisano już o gwałcie brytyjskich żołnierzy na pijanej koleżance z armii, czy o strażniczce więziennej, która uprawiała seks z osadzonym, a nagranie z tego zdarzenia trafiło do sieci. Tym razem dziennik "The Sun" powołując się na "Liverpool Echo" informuje o procesie 39-letniego strażaka, który współżył z osobą nieletnią.

Scott Cameron, strażak z Crosby w hrabstwie Merseyside, został oskarżony o wykorzystywanie seksualne nastolatki, którą poznał na dniu otwartym szkoły, gdy miała 13 lat. Według oskarżenia, Cameron miał prosić dziewczynę o nagie zdjęcia, a następnie spotkać się z nią w lesie.

Cameron posłużył się podstępem. Jego kolega występował w szkole zachęcając do wstąpienia w szeregi straży pożarnej. Zrobił wrażenie na 13-latce i jej koleżankach, które zostawiły mu miły list w remizie. 39-latek wykorzystał to i podał się w kontakcie z dziewczynką za kolegę.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Decyzja ws. ATAMCS. "Biden pomiędzy wierszami przekazuje sygnały"

Prokurator Steven Ball przedstawił dowody, że Cameron, ojciec dwójki dzieci, zdobył numer telefonu dziewczyny i zaczął się z nią kontaktować, udając innego strażaka. Po pewnym czasie zaczął żądać od niej nagich zdjęć. Gdy je otrzymał, chciał więcej. Oferował nawet pieniądze, przekonywał, że udostępni otrzymane wcześniej zdjęcia w internecie.

Cameron został aresztowany po zgłoszeniu sprawy na policję. Początkowo zaprzeczał oskarżeniom, twierdząc, że dziewczyna przekonywała, że jest uczennicą szkoły średniej. Finalnie przyznał się do stosunku w jego aucie. Mówił, iż myślał, że dziewczyna ma 16 lat. Proces trwa w Sądzie Koronnym w Liverpoolu, a Cameron zaprzecza 11 zarzutom o przestępstwa seksualne.

To nie było jednorazowe czy przypadkowe spotkanie, gdzie można by popełnić błąd. To historia mężczyzny, który świadomie wykorzystywał swoje doświadczenie, by manipulować 13 lub 14-latką. Dziewczynę, która stała się obiektem jego zainteresowania - mówił prokurator Steven Ball, którego cytuje "The Sun".
Wybrane dla Ciebie
Zabił 61-latka kamieniem, bo "zobaczył w nim demona". Jest prawomocny wyrok
Zabił 61-latka kamieniem, bo "zobaczył w nim demona". Jest prawomocny wyrok
37-latek zaatakował syna. "Chłopak uderzył  głową w ścianę"
37-latek zaatakował syna. "Chłopak uderzył głową w ścianę"
Miał wschodni akcent. Szukają tego mężczyzny. Dramat we Wrocławiu
Miał wschodni akcent. Szukają tego mężczyzny. Dramat we Wrocławiu
Zarzuty za intymne propozycje w sieci. Chciał spotkać się z "nastolatką"
Zarzuty za intymne propozycje w sieci. Chciał spotkać się z "nastolatką"
17-latek nagrał zabójstwo. Tak się tłumaczył. "Część życia"
17-latek nagrał zabójstwo. Tak się tłumaczył. "Część życia"
Tajemniczy wpis po śmierci Epsteina. Podał szybciej niż media
Tajemniczy wpis po śmierci Epsteina. Podał szybciej niż media
Przekazał dwie czarne torby. Wszystko obserwowali policjanci
Przekazał dwie czarne torby. Wszystko obserwowali policjanci
17-latek nagrał, jak zabił ojczyma i babcię. Syn ofiary zabrał głos
17-latek nagrał, jak zabił ojczyma i babcię. Syn ofiary zabrał głos
Bartosz G. skierowany do szpitala psychiatrycznego. "Jest w złej kondycji"
Bartosz G. skierowany do szpitala psychiatrycznego. "Jest w złej kondycji"
Tragedia na moście. Makabryczne odkrycie w biały dzień
Tragedia na moście. Makabryczne odkrycie w biały dzień
Zbrodnia w Kadłubie. Filmy i zdjęcia krążą w sieci. Ostry apel policji
Zbrodnia w Kadłubie. Filmy i zdjęcia krążą w sieci. Ostry apel policji
Podwójne zabójstwo w Sadach. "Nie mieszkali tam na stałe"
Podwójne zabójstwo w Sadach. "Nie mieszkali tam na stałe"