Tajemnicza śmierć we Francji. Rosjanin wypadł z okna
38-letni Rosjanin zginął po upadku z siódmego piętra w Meudon pod Paryżem. Choć wstępnie wskazano na samobójstwo, trwa śledztwo w tej sprawie.
Najważniejsze informacje
- 38-letni rosyjski dziennikarz zmarł po upadku z okna w Meudon pod Paryżem.
- Śledczy badają wątek gróźb oraz zabezpieczyli listy w języku rosyjskim i leki.
- Prokuratura w Nanterre wszczęła dochodzenie w celu ustalenia przyczyn śmierci i tożsamości ofiary.
Do tragicznego zdarzenia doszło we wtorek rano w Meudon, miasteczku przylegającym do Paryża. Jak podaje Onet, powołując się na "Le Parisien", na tym etapie prokuratura w Nanterre skłania się ku wersji samobójczej, ale dochodzenie ma wyjaśnić wszystkie okoliczności. Według relacji francuskiego dziennika zmarły miał być rosyjskim dziennikarzem. Miał 38 lat.
Sceny na S19. Za kierownicą 20-letni Ukrainiec. Nagle wysiadł z auta
Mężczyzna wypadł z okna mieszkania na siódmym piętrze przy Rue de la Roseraie. Gdy służby dotarły na miejsce, jeszcze żył; przewieziono go do szpitala, gdzie zmarł. Policjanci zabezpieczyli w lokalu krzesło ustawione przy oknie, listy napisane po rosyjsku oraz leki znalezione w koszu. To materiały, które mają pomóc odtworzyć przebieg zdarzeń i motywy działań 38-latka.
Źródło zbliżone do sprawy, cytowane przez "Le Parisien", przekazało, że według zebranych informacji mężczyzna mógł otrzymywać groźby śmierci. Ten wątek stał się jednym z kluczowych kierunków pracy śledczych. Jednocześnie prokuratura zaznacza, że formalnie prowadzi postępowanie "w celu ustalenia przyczyn śmierci" oraz doprecyzowania tożsamości ofiary.
W chwili tragedii w mieszkaniu był współlokator zmarłego. Według ustaleń policji mężczyzna był w szoku, a bariera językowa utrudniła jego natychmiastowe przesłuchanie. Na razie nie wiadomo, czy widział sam moment upadku, czy tylko był na miejscu. Mundurowi z komisariatu w Meudon kontynuują czynności, by to zweryfikować.