"The Mirror" informuje, że w zeszłym tygodniu zespół obrońców złożył apelację, w której zaznaczono, że egzekucja w obecnym stanie zdrowia naruszałaby jego prawa.
Ich zdaniem, protokoły dotyczące wykonywania kary śmierci - szczególnie przez zastrzyk śmiertelny - nie uwzględniają problemów zdrowotnych związanych z otyłością.
Obecne procedury dotyczące zastrzyku śmiertelnego nie uwzględniają egzekucji osoby z otyłością oraz niekontrolowanymi schorzeniami, takimi jak te, na które cierpi pan Tanzi. Ich zastosowanie może doprowadzić do poważnych komplikacji zdrowotnych i niepotrzebnego cierpienia - przekazano.
Tanzi cierpi m.in. na przewlekłą rwę kulszową, hipercholesterolemię, niekontrolowane nadciśnienie tętnicze oraz refluks żołądkowo-przełykowy. Prawnicy podkreślają, że jest "zbyt otyły" na karę śmierci.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Czytaj także: Polska kapliczka na ustach Anglików. "Obiekt drwin"
Zaatakował przy użyciu żyletki
Do morderstwa doszło w kwietniu 2000 roku. Janet Acosta siedziała w swoim zaparkowanym vanie, kiedy Tanzi zaatakował ją z użyciem żyletki. Związał ją i zakneblował, po czym przejął kontrolę nad pojazdem i udał się w kierunku Florida Keys.
Podczas przetrzymywania ofiary Tanzi dopuścił się napaści seksualnej, a następnie korzystał z jej karty bankomatowej, by wypłacać gotówkę.
Później Tanzi zabrał Acostę w odosobnione miejsce w Cudjoe Key, gdzie ją udusił i porzucił ciało. Sam natomiast udał się do Key West, gdzie spotkał się ze znajomymi. Wkrótce po zaginięciu Acosty policja zlokalizowała jej vana i aresztowała Tanza.
Egzekucja Michaela Tanza miałaby być trzecią przeprowadzoną na Florydzie w tym roku. W lutym stracono Jamesa Dennisa Forda za podwójne morderstwo z 1997 roku w hrabstwie Charlotte, a 20 marca wykonano wyrok na Edwardzie Jamesie, skazanym za gwałt i morderstwo kobiety oraz jej 8-letniej wnuczki w 1993 roku w hrabstwie Seminole.