Do koszmarnego zdarzenia doszło po tym, jak poszkodowane kobiety przyjęły propozycję podwiezienia złożoną im przez dwóch z zatrzymanych.
Zamiast odwieźć je do pensjonatu typu B&B, sprawcy mieli pojechać z nimi na totalne odludzie, gdzie dołączył do nich trzeci mężczyzna - podaje włoska agencja informacyjna ANSA.
Według ustaleń śledczych, to właśnie on miał zmusić ofiary do zażycia kokainy, po czym wszyscy trzej dopuścili się gwałtu.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Nie chcą widzieć Tuska w USA? "Robią wszystko, żeby obrzydzić rząd"
Podejrzani usłyszeli zarzuty
Policji udało się namierzyć podejrzanych dzięki telefonowi komórkowemu jednej z kobiet. Zaniepokojona siostra jednej z poszkodowanych zgłosiła ich nagłe zniknięcie i uruchomiła aplikację lokalizacyjną.
Funkcjonariusze odnaleźli zapłakane turystki na ławce w miejscowości Paternò. Obok w zaparkowanym vanie znajdowało się trzech zatrzymanych.
Śledztwo jest w toku, a podejrzanym postawiono już zarzuty gwałtu zbiorowego oraz zmuszania do użycia narkotyków.