Zabił, ukrył i podpalił zwłoki. Tragiczny finał poszukiwań 23-latki
Od 5 października trwały poszukiwania 23-letniej Iryny, która po raz ostatni była widziana na terenie Tczewa. Sprawa ma tragiczny finał, o czym w poniedziałek poinformowali pomorscy policjanci.
"Pozbawił wolności, zabił, ukrył i spalił zwłoki - sprawa zaginięcia kobiety została rozwikłana" - poinformowała Komenda Wojewódzka Policji w Gdańsku.
Następnie podano, że policjanci pod nadzorem prokuratora prowadzą śledztwo, a wśród zatrzymanych jest były partner ofiary, jego matka oraz znajomy.
Zatrzymania są efektem intensywnych czynności prowadzonych od momentu zgłoszenia zaginięcia 23-letniej kobiety. Dwóch mężczyzn zostało tymczasowo aresztowanych - zaznacza KWP w Gdańsku.
Kontaktowaliśmy się z jednostką, by potwierdzić, czy chodzi o poszukiwaną od 5 października Irynę.
Odnalezione przez policjantów ciało będzie poddane sekcji zwłok. Wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia ze znalezieniem ciała tej kobiety - przekazała nam przedstawicielka zespołu prasowego KWP w Gdańsku.
Jednocześnie poinformowała, że odnalezienia ciała i zatrzymań dokonano 12 lutego. Zarzuty postawione zostały dzień później.
23-letnią Irynę w mediach społecznościowych pożegnała już jej siostra. O śmierci młodej kobiety informował też "Kanał Kryminalny Extra", który wcześniej ustalił, że Iryna pozostawała ze swoim partnerem w sporze sądowym dotyczącym praw do opieki nad ich synkiem.
Sprawa zaginięcia 23-latki została rozwiązana
Komenda Wojewódzka Policji w Gdańsku przekazała w oficjalnym komunikacie, że do zatrzymania trzech osób i przeszukania ich miejsc zamieszkania doprowadził "zebrany przez policjantów materiał dowodowy, z wielogodzinnych i wieloetapowych czynności procesowych i operacyjnych w tym mi.in. zeznania świadków, nagrania z monitoringów, analizy kryminalne".
Zatrzymani podejrzani mają 32, 37 i 58 lat.
32- latek z Gdańska podejrzany jest o pozbawienie wolności i zabójstwo w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie, oraz zbezczeszczenie zwłok, za co grozi mu kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności. 37-latek odpowie przed sądem za niezawiadomienie o zbrodni organów ścigania, mając wiedzę zarówno o sprawcy jak i miejscu pozostawienia zwłok a także za zacieranie śladów poprzez pomoc w ukryciu zwłok i rzeczy pokrzywdzonej, za co grozi mu kara do 5 lat więzienia. 58-letnia kobieta usłyszała zarzut dotyczący składania fałszywych zeznań, pomimo wiedzy na temat tego co stało się z 23-latką i grozi jej do 5 lat pozbawienia wolności - poinformowała Anna Banaszewska-Jaszczyk z zespołu prasowego KWP w Gdańsku.
Tymczasowo aresztowano 32- i 37-latka. 58-letnią kobietę objęto natomiast dozorem policji.