Zamach na Bondi Beach. Australia zaostrza prawo
Australia zdecydowała o zaostrzeniu przepisów dotyczących broni palnej oraz przestępstw z nienawiści po tragicznym ataku na żydowską społeczność. Nowe prawo przewiduje surowsze kary oraz program skupu broni. To efekty zamachu na Bondi Beach podczas żydowskiego święta.
Australijski parlament postanowił wprowadzić szereg zmian prawnych. Nowe przepisy zaostrzą dostęp do broni palnej oraz zwiększą kary za przestępstwa z nienawiści. To efekt tragicznych wydarzeń, które miały miejsce 14 grudnia. Dwóch sprawców zaatakowało na Bondi Beach, podczas żydowskiego święta - Chanuki.
W wyniku zamachu zginęło 15 osób, a 40 zostało rannych. Za atak odpowiedzialni byli Naveed Akram i jego ojciec Sajid, z których starszy zginął na miejscu, a młodszego oskarżono o liczne przestępstwa.
Minister spraw wewnętrznych Tony Burke, prezentując nowe regulacje, podkreślił: - Tragiczne wydarzenia w Bondi wymagają kompleksowej reakcji rządu. Musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby przeciwdziałać zarówno motywacjom oraz metodzie -cytuje jego słowa PAP.
Zmiany obejmują uruchomienie największego programu skupu broni palnej od 30 lat. Podobne działania były ostatnio podjęte w 1996 r., po masakrze w Port Arthur. Wówczas samotny strzelec zamordował ponad 30 osób.
W zeszłym roku w rękach Australijczyków znajdowała się rekordowa liczba 4,1 mln sztuk broni palnej. Z tego ponad 1,1 mln znajdowało się w Nowej Południowej Walii, najludniejszym stanie i miejscu ataku w Bondi.
Dodatkowo, weryfikacja pozwoleń na broń zostanie zaostrzona. Proces wydawania nowych pozwoleń będzie korzystać z danych Australijskiej Organizacji Bezpieczeństwa i Wywiadu.
Wprowadzono także surowsze kary za działania motywowane nienawiścią. Osoby szerzące nienawiść mogą teraz otrzymać karę do 12 lat więzienia, a w przypadku duchownych, kary będą szczególnie ostre. Dodatkowo władze uzyskały możliwość anulowania wiz dla osób, które popierają przemoc.
Prokurator generalna Michelle Rowland zaznaczyła, że nowe prawo uderza w tych, którzy sieją ziarna ekstremizmu, prowadzące do terroryzmu. Przyjęte przez Izbę Reprezentantów ustawy teraz trafią do Senatu, ale ich uchwalenie jest niemal pewne.