Zmuszali kobiety do prostytucji. Policja zatrzymała 13 osób
13 członków zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się handlem ludźmi i produkcją narkotyków zostało zatrzymanych w wyniku dochodzenia prowadzonego przez wrocławskich policjantów. Uwolniono dwie kobiety zmuszane do prostytucji – podała w środę wrocławska policja.
13 członków zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się handlem ludźmi i produkcją narkotyków zostało zatrzymanych w wyniku dochodzenia prowadzonego przez wrocławskich policjantów. Uwolniono dwie kobiety zmuszane do prostytucji – podała w środę wrocławska policja.
Według śledczych, organizacja działała na terenie całej Polski, werbując kobiety w trudnej sytuacji życiowej.
Posługiwali się okrutnymi metodami, jak uprowadzenie, groźby karalne czy wykorzystywanie krytycznego położenia. Kobiety były zmuszane do prostytucji bez względu na stan zdrowia czy wyczerpanie fizyczne i emocjonalne – podała w środowym komunikacie wrocławska policja.
Ograniczano wolność kobiet i zakazywano im kontaktów z rodziną.
Dzięki ucieczce jednej z ofiar, policjanci zdołali dotrzeć do kolejnych sześciu kobiet, które padły ofiarą przestępczego procederu. Dwie kobiety zmuszane do prostytucji zostały uwolnione i objęte opieką Krajowego Centrum Interwencyjno-Konsultacyjnego dla Ofiar Handlu Ludźmi
Zatrzymano 13 osób
Łącznie zatrzymano 13 członków zorganizowanej grupy przestępczej. Wśród aresztowanych znalazł się 31-letni lider grupy, pochodzący z powiatu oleśnickiego. Decyzją krakowskiego sądu, osiem osób trafiło do aresztu.
Rozbita zorganizowana grupa przestępcza działająca na terenie całego kraju.
Grupa nie ograniczała się jedynie do handlu ludźmi. Zajmowała się także produkcją i dystrybucją narkotyków – amfetaminy, mefedronu i marihuany. Dochodziło również do oszustw związanych z przejmowaniem nieruchomości, szczególnie od osób starszych w trudnej sytuacji finansowej. Ofiary często były przekonywane do sprzedaży swoich majątków po zaniżonej cenie. Zdarzało się też, że nie otrzymywały za nie zapłaty.
Zabezpieczono mienie o wartości 2,5 mln zł oraz duże ilości narkotyków. Śledztwo jest nadzorowane przez Prokuraturę Rejonową Kraków-Śródmieście.
Źródło: PAP