Zwrot ws. Madeleine McCann. Podejrzany opuścił więzienie

Christian Brueckner, główny podejrzany w sprawie zaginięcia Madeleine McCann, wyszedł na wolność. Mężczyzna odmawia współpracy, prokuratura twierdzi jednak, że ma dowody świadczące o winie Niemca.

Mateusz Kaluga
Madeleine McCann zaginęła 18 lat temu.
Madeleine McCann zaginęła 18 lat temu.  (© Getty Images, X)

Christian Brueckner, uznawany za głównego podejrzanego w sprawie zaginięcia Madeleine McCann, opuścił więzienie w Niemczech - "Daily Mail". Mimo że niemieckie władze wskazały go jako odpowiedzialnego za porwanie i morderstwo dziewczynki, do tej pory nie postawiono mu zarzutów.

Jak podaje serwis, 48-latek został odebrany przez swojego prawnika z Sehnde koło Hanoweru tuż przed godziną 9 rano i odjechał w tylnym siedzeniu samochodu z kocem na głowie. Trzy policyjne furgonetki eskortowały samochód z podejrzanym.

Brueckner został wskazany przez niemieckie władze jako osoba odpowiedzialna za "porwanie i zabójstwo" Madeleine w 2020 roku, ale od tego czasu nie postawiono mu żadnych zarzutów. Zaprzecza jakiemukolwiek udziałowi w przestępstwie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"To usprawiedliwianie". Gen. Polko o liście Trumpa

Niemieckie władze obawiają się, że po wyjściu z więzienia może opuścić kraj. Prokuratorzy apelowali o założenie mu elektronicznej bransoletki, jednak decyzja ta została odrzucona. Hans Christian Wolters, prokurator prowadzący sprawę uważa, że ​​Brueckner nadal stanowi "zagrożenie dla społeczeństwa".

W ciągu ostatnich pięciu lat nie znaleźliśmy niczego, co by go oczyszczało. Mamy dowody, które wskazują, że to on jest odpowiedzialny za zniknięcie i śmierć Madeleine McCann. Nie są one jednak wystarczająco mocne, aby uprawdopodobnić wyrok skazujący, dlatego jak dotąd nie mogliśmy postawić mu zarzutów ani wystąpić o nakaz aresztowania - powiedział BBC.

Według Der Spiegel, podejrzanemu zablokowano paszport, będzie musiał zadeklarować miejsce zamieszkania i nie będzie mógł wyjeżdżać bez pozwolenia. Friedrich Fülscher, prawnik Bruecknera uważa, że zarzuty kierowane wobec jego klienta, są bezpodstawne.

Madeleine McCann zaginęła 3 maja 2007 w Praia da Luz w Portugalii. Z zeznań jej rodziców wynika, że zostawili ją w pokoju hotelowym około godziny 19:30 czasu lokalnego i udali się na kolację w towarzystwie przyjaciół.

Matka Madeleine zeznała, że podczas odwiedzin w pokoju córki około godz. 22 zastała w jej pokoju puste łóżko oraz otwarte okno. W połowie 2008 portugalska prokuratura umorzyła śledztwo. Po trzech latach zostało wznowione pod naciskiem premiera Wielkiej Brytanii Davida Camerona.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Zabił 61-latka kamieniem, bo "zobaczył w nim demona". Jest prawomocny wyrok
Zabił 61-latka kamieniem, bo "zobaczył w nim demona". Jest prawomocny wyrok
37-latek zaatakował syna. "Chłopak uderzył  głową w ścianę"
37-latek zaatakował syna. "Chłopak uderzył głową w ścianę"
Miał wschodni akcent. Szukają tego mężczyzny. Dramat we Wrocławiu
Miał wschodni akcent. Szukają tego mężczyzny. Dramat we Wrocławiu
Zarzuty za intymne propozycje w sieci. Chciał spotkać się z "nastolatką"
Zarzuty za intymne propozycje w sieci. Chciał spotkać się z "nastolatką"
17-latek nagrał zabójstwo. Tak się tłumaczył. "Część życia"
17-latek nagrał zabójstwo. Tak się tłumaczył. "Część życia"
Tajemniczy wpis po śmierci Epsteina. Podał szybciej niż media
Tajemniczy wpis po śmierci Epsteina. Podał szybciej niż media
Przekazał dwie czarne torby. Wszystko obserwowali policjanci
Przekazał dwie czarne torby. Wszystko obserwowali policjanci
17-latek nagrał, jak zabił ojczyma i babcię. Syn ofiary zabrał głos
17-latek nagrał, jak zabił ojczyma i babcię. Syn ofiary zabrał głos
Bartosz G. skierowany do szpitala psychiatrycznego. "Jest w złej kondycji"
Bartosz G. skierowany do szpitala psychiatrycznego. "Jest w złej kondycji"
Tragedia na moście. Makabryczne odkrycie w biały dzień
Tragedia na moście. Makabryczne odkrycie w biały dzień
Zbrodnia w Kadłubie. Filmy i zdjęcia krążą w sieci. Ostry apel policji
Zbrodnia w Kadłubie. Filmy i zdjęcia krążą w sieci. Ostry apel policji
Podwójne zabójstwo w Sadach. "Nie mieszkali tam na stałe"
Podwójne zabójstwo w Sadach. "Nie mieszkali tam na stałe"