Strzelił do imigranta, bo atakował go łopatą. Protesty w USA
W Minneapolis w Stanach Zjednoczonych agent federalny postrzelił imigranta z Wenezueli podczas próby aresztowania. Wydarzenie wywołało kolejne protesty na ulicach miasta. Wcześniej głośno było o śmierci Renee Nicole Good.
Najważniejsze informacje
- Funkcjonariusz federalny postrzelił napastnika w Minneapolis.
- Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego podał, że działał w obronie własnej.
- Wydarzenie zwiększyło napięcia i wywołało protesty w mieście.
Do kolejnego incydentu z udziałem funkcjonariuszy federalnych doszło w Minneapolis. Jak podaje PAP, podczas próby aresztowania imigranta z Wenezueli, agent federalny postrzelił mężczyznę, który zaatakował go łopatą.
Sytuacja ma miejsce zaledwie kilka kilometrów od wcześniejszego tragicznego wydarzenia, w którym zginęła Renee Nicole Good.
Po incydencie, Minneapolis stało się areną licznych protestów. Demonstranci domagają się wycofania służb federalnych, oskarżając rząd o nadużycia praw obywatelskich. Manifestacje, w których bierze udział głównie młodzież, przeradzają się w starcia z organami ścigania, co prowadzi do użycia gazu łzawiącego przez policję.
Kolejne protesty w USA. ICE oślepili mężczyznę na ulicy
Napięcia przeniosły się również do placówek edukacyjnych. Setki uczniów z St. Paul opuściło lekcje, by przemaszerować pod stanowy parlament z transparentami. Uniwersytet Minnesoty rozważa wprowadzenie nauki zdalnej z powodu rosnącej eskalacji sytuacji. Jak czytamy w komunikacie uczelni: "przemoc i protesty dotarły do naszych drzwi".
Gubernator Minnesoty, Tim Walz, w swoim wystąpieniu w telewizji stwierdził, że działania federalne przekraczają granice egzekwowania prawa, zaczynając przypominać brutalną kampanię. Władze stanu wraz z miastami Minneapolis i St. Paul złożyły pozew przeciwko federalnej polityce imigracyjnej, wzywając do uspokojenia sytuacji.
Ministerstwo Bezpieczeństwa Krajowego poinformowało o ponad 2 tys. aresztowań od grudnia, deklarując kontynuację działań. Pentagon rozważa również wysłanie prawników wojskowych do Minneapolis w odpowiedzi na rozwijający się konflikt.
Dramatyczny styczeń w Minneapolis
Przypomnijmy, że poprzedni dramat wydarzył się w środę (7 stycznia) podczas akcji deportacyjnej prowadzonej w Minneapolis. Agent Urzędu ds. Imigracji i Egzekwowania Ceł (ICE) zastrzelił 37-letnią kobietę.
Według Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego (DHS) funkcjonariusz ratował swoje życie, bowiem kobieta miała "użyć pojazdu jako broni", próbując potrącić agentów. Szefowa DHS Kristi Noem nazwała incydent mianem aktu terroryzmu.
Na nagraniu w sieci widać, jak agenci ICE zatrzymują pojazd 37-latki, bowiem ten miał blokować przejazd. Jeden z nich podszedł do kierującej. Gdy kobieta zaczęła odjeżdżać, jeden z agentów sięgnął po broń i oddał strzały. Pojazd odjechał kilka metrów, uderzając po chwili w dwa samochody stojące na parkingu.
Renee była jedną z najmilszych osób, jakie kiedykolwiek znałam -powiedziała matka 37-latki w rozmowie ze "Star Tribune".