Mateusz M. i Sebastian Sz. wynajmowali mieszkanie przy ul. Siemiradzkiego w Rzeszowie, które należało do pani Małgorzaty. Kobieta chciała je odzyskać latem 2022 roku. To jednak okazało się nie być takie proste.
Mimo prób kontaktu czy zaoferowania nawet tańszego lokalu, najemcy zaczęli jej unikać. Wysłała więc pismo, w którym wyznaczyła datę i godzinę odbioru lokalu.
Wzięłam ślusarza, córka wszystko filmowała, aby był dowód, stał też obok jej ojciec — opowiadała w sądzie pani Małgorzata.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Gdy tylko uchylili drzwi, prysnął w ich stronę gaz łzawiący i rozległ się huk. 26-letnia Zuzanna zaczęła krwawić. Kula przestrzeliła jej ramię i utknęła w brzuchu. Kobieta musiała mieć kilka operacji.
Od dwóch lat siedzą w areszcie. Nie przyznają się do winy
Choć byli lokatorzy potwierdzili ustalenia śledztwa, to nie przyznali się do winy. Sebastian Sz. twierdził, że podjął się obrony koniecznej, gdyż ktoś dobijał się do jego drzwi. Miał dzwonić na 112, a po tym jak oddał strzał - wezwać karetkę.
Czytaj także: Schwytali go łowcy głów. 59-latek przemycał narkotyki
Jak donosi fakt, oskarżeni odpowiadali za usiłowanie zabójstwa, groziło im nawet dożywotnie więzienie. W sądzie prosili o uniewinnienie i wyrazili jedynie żal z powodu całej sytuacji.
Mateusz M. i Sebastian Sz. od dwóch lat siedzą w areszcie. 16 grudnia Sąd Okręgowy w Rzeszowie skazał ich kolejno na 8 i 10 lat pozbawienia wolności. Od wyroku obaj mężczyźni mogą się odwołać, gdyż nie jest prawomocny.
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.