Oszuści zaciągnęli na nią kredyt. Emerytka nie musi go spłacać

Emerytka z Wrocławia, która padła ofiarą cyberoszustów, nie musi spłacać kredytu, który przestępcy zaciągnęli na jej nazwisko. Sąd, jak informuje "Rzeczpospolita", stanął po stronie kobiety, uznając, że nie ponosi ona odpowiedzialności za długi wynikające z przestępczego działania.

Sąd stanął po stronie emerytki - nie musi spłacać kredytu zaciągniętego przez oszustów  Sąd stanął po stronie emerytki - nie musi spłacać kredytu zaciągniętego przez oszustów
Źródło zdjęć: © Pexels
Malwina Witkowska

Cyberprzestępstwa w Polsce stają się coraz poważniejszym problemem, a ich ofiary często ponoszą ogromne straty finansowe. Zgodnie z danymi opublikowanymi przez "Rzeczpospolitą", w II kwartale 2024 roku oszuści wyłudzili ponad 133 miliony złotych, a w III kwartale ta kwota wzrosła do 147 milionów złotych.

Średnia wartość jednego oszustwa online wynosi około 9 tysięcy złotych, co stanowi znaczną różnicę w porównaniu do strat związanych z kradzieżą danych z kart płatniczych. Oszuści coraz częściej podszywają się pod pracowników banków lub służb, stosując różnorodne techniki manipulacji, by wywrzeć presję na ofiarach i skłonić je do podjęcia niekorzystnych decyzji finansowych.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Pościg policji za strusiem. Nagranie z nietypowej akcji

Choć w 2024 roku policja zidentyfikowała już ponad 200 podejrzanych, to nadal wiele przypadków pozostaje niewyjaśnionych. Pomimo tego, ofiary mogą liczyć na pomoc ze strony wymiaru sprawiedliwości, który coraz częściej staje po ich stronie.

Emerytka z Wrocławia nie musi spłacać kredytu

Dobrym przykładem jest historia emerytki z Wrocławia, która padła ofiarą cyberoszustwa. Jak donosi "Rzeczpospolita", przestępcy, podszywając się pod firmę inwestycyjną, zainstalowali na jej komputerze oprogramowanie szpiegowskie, co umożliwiło im dostęp do jej konta bankowego.

Następnie zaciągnęli kredyt i zrobili przelew na 50 tysięcy złotych na konto w Szwajcarii. Choć kobieta zgłosiła sprawę na policję, odzyskanie pieniędzy okazało się niemożliwe. Bank zażądał spłaty kredytu, jednak sąd stanął po stronie emerytki, uznając, że nie ma obowiązku zwrotu pieniędzy. Wyrok ten stał się prawomocny.

Podobna sytuacja miała miejsce w przypadku innej seniorki, która wygrała sprawę z bankiem Santander, co stanowi przykład wzrastającej ochrony ofiar cyberprzestępstw. Sąd uznał, że oszustwa internetowe, takie jak to, nie prowadzą do zawarcia ważnych umów kredytowych, co daje nadzieję na dalszą ochronę osób dotkniętych przestępczością internetową.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Zamach na Bondi Beach. Australia zaostrza prawo
Zamach na Bondi Beach. Australia zaostrza prawo
Napadł na nastolatków z Ukrainy. Sąd potraktował go surowo
Napadł na nastolatków z Ukrainy. Sąd potraktował go surowo
Konsola i filmy na DVD. Matka Bartosza G. chce zmian dla syna
Konsola i filmy na DVD. Matka Bartosza G. chce zmian dla syna
Ukradł busa firmy kurierskiej. Tragedia. Aż wyleciał z auta
Ukradł busa firmy kurierskiej. Tragedia. Aż wyleciał z auta
Motocyklista zdjął kask. Później uderzył w mur. Prokuratura o monitoringu
Motocyklista zdjął kask. Później uderzył w mur. Prokuratura o monitoringu
Przypalał ciężarną partnerkę papierosem. Jest akt oskarżenia
Przypalał ciężarną partnerkę papierosem. Jest akt oskarżenia
Gwałt na policjantce. Nowe informacje. Prokuratura komentuje
Gwałt na policjantce. Nowe informacje. Prokuratura komentuje
Sąd ujawnia. Chodzi o odwiedzanie Sebastiana M. w areszcie
Sąd ujawnia. Chodzi o odwiedzanie Sebastiana M. w areszcie
Nastolatkowie zaciągnęli ich do lasu i kazali klęczeć. 13-latka nagrywała
Nastolatkowie zaciągnęli ich do lasu i kazali klęczeć. 13-latka nagrywała
Rodzice Sebastiana M. wybuchli śmiechem po słowach prokuratora
Rodzice Sebastiana M. wybuchli śmiechem po słowach prokuratora
Czekała na przystanku. Przyszło ich dwoje. Koszmar 17-latki
Czekała na przystanku. Przyszło ich dwoje. Koszmar 17-latki
Poruszenie na sali. Rozkuty Sebastian M. stanął przed obliczem sądu
Poruszenie na sali. Rozkuty Sebastian M. stanął przed obliczem sądu