Przedszkolanka oskarżona o znęcanie. Zamykała dzieci w łazience

Prokuratura kończy śledztwo w sprawie przedszkolanki oskarżonej o znęcanie się nad dziećmi. Jak informowali rodzice, nie brakowało krzyków, szarpania, przewracania dzieci, a nawet zamykania ich w łazience. Kobieta nie zaprzecza zarzutom, to był jej sposób na zapanowanie nad grupą.

sKończy się śledztwo ws. przedszkolanki.
Źródło zdjęć: © Pixabay
Mateusz Kaluga

Prokuratura Rejonowa Bydgoszcz-Północ prowadzi śledztwo dotyczące 39-letniej przedszkolanki, która miała znęcać się nad dziećmi w prywatnym przedszkolu - donosi Gazeta Pomorska. Zarzuty dotyczą zarówno przemocy fizycznej, jak i psychicznej. Śledztwo rozpoczęło się w listopadzie po zawiadomieniu złożonym przez jednego z rodziców.

Postępowanie jeszcze jest w toku, ale zamierzamy już zakończyć nasze czynności - mówi "Pomorskiej" prok. Adrianna Bojarska-Majchrzak, zastępca szefa Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz-Północ.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Putin zbiera armię. "Za tym się kryje szerszy plan"

Zawiadomienie wskazywało na krzyki, szarpanie, przewracanie dzieci oraz zamykanie ich w łazience. Prokuratura potwierdziła te oskarżenia, a przedszkolanka usłyszała zarzuty z artykułu 207 kodeksu karnego. Grozi jej kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Kobieta nie neguje zarzutów, twierdząc, że jej działania były jedynym sposobem na zapanowanie nad dziećmi.

Śledczy wciąż zbierają dowody. Kluczowe są też zeznania dzieci. Prokurator rejonowy Dariusz Bebyn, w rozmowie z "Pomorską" przyznaje, że przesłuchania małoletnich odbywały się w obecności biegłych. Wszystko ze względu na wiek i dobro małoletnich. w tym zeznania dzieci, które były przesłuchiwane w obecności biegłych.

Zarzuty dotyczą 14 dzieci z przedszkolnej grupy. Przedszkolanka została zwolniona z pracy krótko po ujawnieniu sprawy. Akt oskarżenia może trafić do sądu jeszcze w kwietniu.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Nie żyje od miesiąca. Ktoś celowo zostawił jego rzeczy w miejscu tragedii?
Nie żyje od miesiąca. Ktoś celowo zostawił jego rzeczy w miejscu tragedii?
Każdy zobaczy ich twarze. Okropne, co zrobili przed dworcem PKP
Każdy zobaczy ich twarze. Okropne, co zrobili przed dworcem PKP
Torturował Ukraińców. Okrutne metody Rosjanina
Torturował Ukraińców. Okrutne metody Rosjanina
Wbił nóż i uciekł. Jego brat nie żyje. 150 policjantów ruszyło w teren
Wbił nóż i uciekł. Jego brat nie żyje. 150 policjantów ruszyło w teren
Maja i Kinga nie żyją. Śledczy mają pewność w sprawie 17-latka
Maja i Kinga nie żyją. Śledczy mają pewność w sprawie 17-latka
Urodziła pijanego noworodka. Wieści o 38-latce. Głos z sądu
Urodziła pijanego noworodka. Wieści o 38-latce. Głos z sądu
"Odebrano szansę na sprawiedliwość". List matki zabójcy Adamowicza
"Odebrano szansę na sprawiedliwość". List matki zabójcy Adamowicza
Zastrzelił ją na ulicy. Przeszła "gruntowne szkolenie"
Zastrzelił ją na ulicy. Przeszła "gruntowne szkolenie"
Rzeźnik z Irpienia nagrodzony. Rosyjski wojskowy z nową posadą
Rzeźnik z Irpienia nagrodzony. Rosyjski wojskowy z nową posadą
Poważne obrażenia. 20-miesięczne dziecko w szpitalu
Poważne obrażenia. 20-miesięczne dziecko w szpitalu
Makabra w Bielsku Podlaskim. Strach wrócił na osiedle
Makabra w Bielsku Podlaskim. Strach wrócił na osiedle
Meksykanie przed sądem. 1 mln grzywny i 20 lat więzienia. O to są oskarżeni
Meksykanie przed sądem. 1 mln grzywny i 20 lat więzienia. O to są oskarżeni