Seria zabójstw w Warszawie. Mieszkańcy osiedla żalą się na jedno

Na warszawskim osiedlu Rakowiec miała miejsce seria brutalnych zabójstw seniorek, co wywołało powszechny niepokój wśród mieszkańców. Wszystkie ofiary mieszkały w bliskim sąsiedztwie. Jak informuje portal "Fakt", największym problemem w okolicy jest brak kamer.

Do ostatniego morderstwa doszło przy ul. Księcia Trojdena 5 w Warszawie Do ostatniego morderstwa doszło przy ul. Księcia Trojdena 5 w Warszawie
Źródło zdjęć: © Google Maps, Pixabay
Malwina Witkowska

Na warszawskiej Ochocie miała miejsce seria brutalnych zabójstw, które wstrząsnęły społecznością. W ciągu zaledwie półtora tygodnia doszło do zamordowania czterech starszych kobiet w podobny sposób.

Pierwsza zbrodnia miała miejsce w nocy z 16 na 17 lutego przy ul. Franciszkańskiej, a kolejne ofiary znaleziono przy ul. Pruszkowskiej i Księcia Trojdena. Czwarta zbrodnia miała miejsce 24 lutego na ul. Wąwozowej, tym razem na Ursynowie. Wzrost liczby morderstw w tak krótkim czasie sprawił, że strach zapanował wśród mieszkańców osiedla, a bezpieczeństwo stało się głównym tematem rozmów.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Wpadł na oczach policjantów. Kierowca audi się doigrał

Zabójstwa w Warszawie. Mieszkańcy zabrali głos

Pani Marta, kierowniczka osiedlowego sklepu spożywczego na Ochocie, mówi, że w jej sklepie regularnie robią zakupy starsze osoby, w tym wiele seniorek, które teraz czują się zagrożone.

Wśród naszych klientów jest wiele starszych osób. Głównie przychodzą do nas starsze panie – powiedziała w rozmowie z "Faktem".

Brak kamer monitorujących Rakowiec tylko potęguje poczucie niepewności. Ludzie obawiają się, że sprawca może uderzyć ponownie, a brak środków zabezpieczających utrudnia walkę z przestępczością. Jak donosi fakt.pl, wśród mieszkańców osiedla znajduje się także starsza pani, która sama padła ofiarą kradzieży, a teraz dodatkowo nie czuje się bezpieczna w swoim własnym domu.

Policja zatrzymała dwóch podejrzanych w tej sprawie: 45-letniego Polaka i obywatela Ukrainy, ale mimo to niepokój wciąż nie ustępuje. Wszyscy oczekują szybkich działań służb, by rozwiązać tę sprawę i przywrócić poczucie bezpieczeństwa. Co więcej, prokuratura nie ujawnia, kto dokładnie wezwał służby na miejsce ostatniego morderstwa.

Wybrane dla Ciebie