Sprzedał żonę. Gwałcili ją przez 10 dni. Piekło 26-latki w Indiach
26-letnia kobieta została sprzedana przez własnego męża za 50 tysięcy rupii indyjskich (około 1900 zł). Przez kolejne 10 dni była więziona i wielokrotnie gwałcona. Do koszmaru doszło w indyjskiej miejscowości Palanpur.
Policja aresztowała w tej sprawie sześć osób, w tym 30-letniego męża ofiary, z którym kobieta była w związku małżeńskim od 12 lat. Z ustaleń śledczych wynika, że mężczyzna chciał się jej "pozbyć", ponieważ mu się znudziła, miał romans i planował sprowadzić do domu inną kobietę. Ponieważ żona nie chciała go opuścić ani zgodzić się na rozwód, postanowił ją sprzedać - podaje ""The Times of India".
W przestępczy spisek zamieszani byli również dwaj koledzy męża. 10 maja wywieźli oni kobietę podstępem do jednego z mieszkań, gdzie jeden z nich dwukrotnie ją zgwałcił. Następnie oskarżeni skontaktowali się z rodziną mieszkającą w pobliżu miejscowości Tharad, aby sprzedać 26-latkę jako "żonę".
Transakcję wyceniono na 150 tysięcy rupii. Kupcy zapłacili mężowi 50 tysięcy rupii zaliczki, a reszta miała zostać przekazana później. Ofiara trafiła do domu jednego ze sprawców w Tharad, gdzie była więziona i gwałcona codziennie przez 10 dni. Oprócz samego sprawcy, policja aresztowała także jego rodziców, którzy pomagali w procederze.
Próbował zmylić organy ścigania
Mąż próbował zmylić organy ścigania. Dzień po sprzedaży kobiet, zgłosił jej zaginięcie, twierdząc, że żona wyszła z domu bez słowa. Ponieważ kobieta nie posiadała telefonu komórkowego, policjanci zaczęli zadawać mu szczegółowe pytania.
Przerażony tym, że mundurowi nie wierzą w jego wersję, mężczyzna uciekł. Niedługo potem jego ojciec złożył kolejne zawiadomienie o zaginięciu - tym razem syna - twierdząc, że ten uciekł, ponieważ grozili mu teściowie.
Funkcjonariusze szybko dostrzegli niespójności w obu zgłoszeniach. Dzięki inwigilacji technicznej oraz działaniom operacyjnym policjanci zlokalizowali i uwolnili uwięzioną kobietę 21 maja.
W toku śledztwa wyszły na jaw kolejne przerażające fakty. Okazało się, że mąż ofiary już wcześniej dwukrotnie uciekał z innymi zamężnymi kobietami, które później również zostały zgłoszone jako zaginione.
Dodatkowo policja ustaliła, że przed sprzedażą żony mężczyzna ukradł jej złote kolczyki o wartości około 15 tysięcy rupii, które następnie spieniężył w pobliskim mieście Deesa.