Straszna śmierć Weroniki. Nagrania ujawniły prawdę. Już się przyznał
Do tragicznego wypadku doszło 2 marca w miejscowości Biała Wieś (woj. wielkopolskie). Na skutek tego zdarzenia zginęła 28-letnia Weronika, fotografka z Wielkopolski. Portal o2.pl ustalił, kto prowadził ciężarówkę, która uderzyła w auto młodej kobiety.
28-letnia Weronika cieszyła się popularnością w Poznaniu czy rodzinnym Grodzisku Wielkopolskim. Pracowała jako fotografka, a efektami swoich działań chwaliła się w mediach społecznościowych. Właśnie tam 3 marca pojawiła się druzgocąca informacja o tragicznej śmierci młodej kobiety.
Policja początkowo podawała, że Weronika, kierując pojazdem marki Renault, wyprzedzała samochód ciężarowy, nie zachowując zasad bezpieczeństwa i tym samym doprowadziła do tragicznego w skutkach wypadku.
Zabezpieczone nagrania ujawniły jednak, że okoliczności śmierci 28-latki były zupełnie inne.
Na nagraniach widać, że przed nią poruszały się kolejno Peugeot oraz Volkswagen. Z przeciwnego kierunku nadjeżdżał samochód ciężarowy. Wstępne zeznania uczestników zdarzenia nie pokrywały się ze stanem faktycznym, który ustalono dopiero po dokładnej analizie wszystkich dowodów. Po zweryfikowaniu wszystkich okoliczności zatrzymano kierowcę samochodu ciężarowego, który - jak ustalono - stracił panowanie nad pojazdem, uderzył w dwa samochody osobowe, a następnie czołowo zderzył się z Renault kierowanym przez 28-latkę - mówił portalowi grodzisk.naszemiasto.pl mł. asp. Karol Płóciniczak, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Grodzisku Wielkopolskim.
Przyznał się do winy
Portal o2.pl ustalił teraz, że za kierownicą ciężarówki siedział 34-letni Sławomir M., który w przeszłości nie był karany.
Jest podejrzany o spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym, w wyniku uprzedniego naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym. Mężczyzna przyznał się do winy - poinformował nas prok. Łukasz Wawrzyniak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.
Przekazał również, że prokurator zastosował wobec niego dozór policji i zakaz opuszczania kraju.
Podejrzanemu zatrzymano prawo jazdy - zaznaczył prok. Wawrzyniak.
Mężczyźnie grozi do 8 lat pozbawienia wolności.
Mateusz Domański, dziennikarz o2.pl