Wjechał w niego wózkiem sklepowym. 18-latek otworzył ogień

W USA, w miejscowości Sumiton w stanie Alabama, 46-letni Stephen Justus Morrow zginął po kłótni, do której doszło w centrum handlowym Walmart. Jak podaje "The Sun", prokuratura oskarżyła o zabójstwo 18-letniego Timothy'ego Bradena Crawforda. Szczegóły sprawy szokują: wszystko zaczęło się bowiem od sklepowego wózka.

dWjechał w niego wózkiem sklepowym. 18-latek otworzył ogień (na zdjęciu zamordowany mąż i ojciec - Stephen)
Źródło zdjęć: © Instagram | aldotcomnews
Agnieszka Potoczny-Łagowska

Stephen Justus Morrow został postrzelony 3 czerwca br. przed sklepem Walmart w Sumiton. Według relacji przedstawionej na wtorkowym (16 czerwca - przyp.) posiedzeniu sądu, mężczyzna robił zakupy z żoną Kaylą, gdy przypadkowo uderzył wózkiem nastolatka, Timothy'ego Bradena Crawforda. Śledczy wskazują, że od tego momentu sytuacja szybko przerodziła się w ostrą wymianę zdań.

Jak podaje "The Sun", zastępca komendanta policji Scott Lawler mówił w sądzie, że Morrow zadzwonił na numer alarmowy 911 jeszcze przed sklepem, a pracownik Walmartu pozostał przy małżeństwie do czasu przyjazdu funkcjonariuszy. Para miała potem wrócić do zakupów, ale gdy wychodziła innym wyjściem, Crawford poszedł za nimi.

Tragedia w USA. Wjechał w niego wózkiem sklepowym. 18-latek otworzył ogień

Jak informuje "The Sun", Morrow miał zadzwonić na policję po raz drugi. Przekazał, że nie chce, aby nastolatek dowiedział się, gdzie mieszka.

Wkrótce konflikt przeniósł się na pobliski parking. Tam padły strzały, a Morrow został ranny. Na miejsce wezwano służby, w tym ratowników medycznych, ale podejrzany zdążył uciec.

Morrow trafił do University of Alabama Hospital, gdzie lekarze stwierdzili zgon. Tuż przed śmiercią mężczyzna zwrócił się do żony słowami: - Kayla, umieram i kocham cię - miał powiedzieć.

Co ustalili śledczy: broń, ślady i nagranie wideo

Według "The Sun", policja szybko skupiła się na zatrzymaniu podejrzanego. Jak wynika z ustaleń przedstawionych w sądzie, ciężarówkę Crawforda znaleziono przy domu jego rodziny w Dora. W pojeździe funkcjonariusze zabezpieczyli pistolet 9 mm.

Lawler przekazał też, że wcześniej z miejsca zdarzenia skonfiskowano m.in. dwa pociski, łuskę, krwawy odcisk dłoni oraz zakrwawiony ręcznik. Śledczy informowali, że rodzice nastolatka skontaktowali się z policją po jego powrocie do domu, aby mógł się sam zgłosić - oddać w ręce mundurowych.

W trakcie przesłuchania Crawford miał twierdzić, że Morrow próbował zepchnąć go z drogi przed strzelaniną. Według śledczych nagranie wideo podważyło tę wersję. Prokuratura wskazywała również, że podejrzany miał później przyznać, iż śledził małżeństwo, gdy wychodziło ze sklepu.

Linia obrony i decyzja sądu o kaucji

Obrońca nastolatka, Sam Bentley, argumentował, że jego klient strzelił dopiero wtedy, gdy Morrow miał wybić szybę po stronie pasażera w ciężarówce i próbować dostać się do środka. Według prawnika nastolatek działał w obronie własnej.

Sędzia Henry Allred wysłuchał także ojca oskarżonego, Timothy'ego Scotta Crawforda. Mężczyzna mówił, że jego syn choruje na dysleksję i jest w spektrum autyzmu, a także że jego dojrzałość psychiczna ma być niższa niż u rówieśników.

Sędzia uznał, że Crawford stanowi zagrożenie dla społeczności, ale nie zdecydował o areszcie do czasu procesu o zabójstwo. Orzekł, że oskarżony może wyjść na wolność po wpłaceniu kaucji 250 tys. dolarów wyłącznie w gotówce, pod warunkiem spełnienia restrykcyjnych wymogów (w tym aresztu domowego, zakazu korzystania z mediów społecznościowych oraz zakazu kontaktu ze znajomymi, którzy byli z nim w noc strzelaniny).

Wpis żony zabitego po tragedii

Jak informuje "The Sun", po śmierci męża Kayla opublikowała w mediach społecznościowych emocjonalny wpis.

"Nie wiem, co czuję, co myśleć" - napisała wdowa na Facebooku. Dodała też: "Jestem całkowicie odrętwiała. Nie śpię od prawie 40 godzin".
Wybrane dla Ciebie