Zabójstwo 24-latki w Toruniu. Nowe informacje ws. Wenezuelczyka

Ważą się losy Yomeykerta R.-S., 19-letniego Wenezuelczyka, którego ofiarą stała się 24-letnia Klaudia K. z Torunia. Kobieta została brutalnie zaatakowana w czerwcu 2025 r. Jak nieoficjalnie ustaliło o2.pl, biegli uznali, że Yomeykert R.-S. jest zdolny do ponoszenia odpowiedzialności karnej. Niebawem do sądu ma trafić akt oskarżenia w tej sprawie.

Wkrótce do sądu ma wpłynąć akt oskarżeniaWkrótce do sądu ma wpłynąć akt oskarżenia
Źródło zdjęć: © Facebook
Marcin LewickiAneta Polak

Jak udało nam się nieoficjalnie ustalić, biegli uznali, że Yomeykert R.-S. jest zdolny do ponoszenia odpowiedzialności karnej. Akt oskarżenia ma wpłynąć do sądu jeszcze w kwietniu 2026 roku.

Nie mogę potwierdzić ani zaprzeczyć tej informacji. Na ten moment mogę powiedzieć tylko, że śledztwo w sprawie trwa i zostało przedłużone do czerwca 2026 roku - poinformowała o2.pl prok. Izabela Oliver, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Toruniu.

Przypomnijmy - w czerwcu minie rok od brutalnego ataku, do którego doszło w Parku Glazja w Toruniu. 24-letnia Klaudia K., wracając z pracy, została zaatakowana przez 19-letniego Yomeykerta R.-S., obywatela Wenezueli.

Mężczyzna zadał 24-latce kilkanaście ciosów nożem, celując w głowę, szyję i klatkę piersiową. Młoda kobieta zmarła 27 czerwca, po dwóch tygodniach od ataku.

Zakończona obserwacja

Prokuratura Okręgowa w Toruniu wciąż bada sprawę zabójstwa 24-letniej Torunianki. W połowie stycznia zakończyła się obserwacja Yomeykerta R.-S., oskarżonego o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. Mężczyzna wrócił do aresztu.

Informowaliśmy wówczas, że śledczy czekają na pisemne wyniki obserwacji, ponieważ konieczne jest ustalenie, czy Wenezuelczyk był poczytalny w trakcie popełnienia zbrodni, a także - czy jest zdrowy psychicznie.

Brutalna zbrodnia w Toruniu

19-latek został aresztowany bezpośrednio po ataku. Okazało się, że mężczyzna był nietrzeźwy. Miał ponad 1,2 promila alkoholu we krwi.

W czerwcu prokuratura informowała o2.pl, że Yomeykert R.-S. nie był karany na terenie Polski. Miał jednak przeszłość kryminalną w ojczyźnie, gdzie odpowiadał karnie m.in. za kradzieże.

Matka 19-latka mieszkała w Polsce i tu pracowała od kilku lat. Syn odwiedził kobietę na początku lutego 2025 r. Legalnie wjechał do kraju - miał wówczas wizę turystyczną. Kilka miesięcy później doszło do tragedii.

Za zabójstwo Yomeykertowi R.-S. groziłaby kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Marcin Lewicki i Aneta Polak, dziennikarze o2

Wybrane dla Ciebie