Zamordował Basię w 1983 roku. Wpadł po blisko 30 latach
W maju 1983 roku 18-letnia Basia z Orzewa koło Zielonej Góry zaginęła bez śladu. Jej ciało odnaleziono wkrótce potem, ale śledztwo utknęło w martwym punkcie. Dopiero po 27 latach, dzięki pracy Archiwum X i dowodom DNA, udało się zatrzymać mordercę. Okazało się, że matka ofiary, pani Jadwiga, feralnego dnia jechała z nim autobusem.