16-latek nie przeżył. Za kierownicą 45-latek. Wieści ze szpitala
45-latek wsiadł za kierownicę pod wpływem alkoholu i z aktywnym zakazem prowadzenia pojazdów. Doszło do koszmarnego wypadku, w wyniku którego życie stracił 16-latek. Portal o2.pl ustalił, że lekarze nadal nie pozwalają na czynności prokuratorskie z udziałem mężczyzny.
Do tragicznego w skutkach zdarzenia doszło 1 maja po godz. 15:00 przed miejscowością Stawki pod Węgorzewem (woj. warmińsko-mazurskie).
Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że 45-latek kierujący pojazdem marki BMW nie dostosował prędkości podczas wyprzedzania innych pojazdów. Stracił panowanie nad autem, zjechał na przeciwległy pas ruchu i uderzył w przydrożne drzewo - relacjonowała w rozmowie z o2.pl sierż. Magdalena Hrynkiewicz, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Węgorzewie.
BMW jechały trzy osoby. Za kierownicą siedział 45-letni mężczyzna. - Miał aktywny zakaz prowadzenia pojazdów w związku z wcześniejszym kierowaniem w stanie nietrzeźwości (zakaz obowiązywał od 2024 do 2029 roku). Badanie wykazało, że miał ponad 1,5 promila alkoholu we krwi - tłumaczyła rzeczniczka.
W wyniku wypadku śmierć poniósł 16-letni pasażer. Zmarł w szpitalu, 2 maja nad ranem. Pasażerka, jego matka, trafiła pod opiekę medyczną.
"Lekarze nie wyrażają zgody"
Wiemy, że kierujący pojazdem nadal znajduje się w szpitalu. To sprawia, że śledczy na razie nie mogą podjąć działań z jego udziałem.
Zgodnie z informacjami, które mamy ze szpitala, w tym tygodniu żadne czynności z kierowcą nie zostaną przeprowadzone. Na ten moment lekarze nie wyrażają zgody na udział mężczyzny w czynnościach procesowych - przekazał portalowi o2.pl Daniel Brodowski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Olsztynie.
Zasygnalizował również, że sygnały docierające ze szpitala wskazują na to, że sytuacja może się zmienić. Niewykluczone, że w przyszłym tygodniu lekarze dadzą zielone światło na ruchy prokuratorskie.